Wiersz Dodaj wiersz »
« Powrót |
W |
: 16.06.2007 |
: - |
: 50 |
Ich prawem była własna śmierć
Musiano płozy prędko skleić z drew Już ułożonych w stosy całopalne.
Gówniarze w kitlach higienicznych, w maskach
Gazowych trupy na płozy pokładli.
Nam dzwonki dalej nielojalnej krwi
Kazały pokryć się po wnękach murów.
Klnąc pospolicie tamci zaprzęgnięci
Do trupich sanek ciągnęli na ugór.
Myśmy wrócili w nieba naszych domów,
Od gazów wzdęte obłoki pościeli.
Jeszcze w zimnym śnie materaca jest
Kształt towarzyski ciepło wyciśnięty,
Ale nie woła, że czeka kolacja.
Już próbujemy miedzianego smaku
Nieobecności ich na naszych wargach,
A dłońmi z siebie wymuszamy żal,
Gdy w dali, jakby rozpękały drzewa,
Huk: zmarzłe ciała zmarzła krew rozrywa
I fala w naszych mózgach wyłupuje
Szramę jak siłą rozerwany srom. ~ Wojaczek Rafał
Umieść wiersz na stronie
Link z wierszem:
Wyślij link z komunikatora Żeby wysłać link do wiersza, skopiuj poniższy kod i wklej go w oknie rozmowy Twojego komunikatora.
Wyślij link z komunikatora Żeby wysłać link do wiersza, skopiuj poniższy kod i wklej go w oknie rozmowy Twojego komunikatora.
Skopiuj i wyślij
Wyślij link do wiersza na email
Skomentuj wiersz
Zaloguj się żeby skomentować wiersz. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się teraz »











