Wiersz...
S. Angels Soul - Nauka patrzenia
Ach...
?aden wiersz...
?aden poemat...
Nawet pe?en s?ów
Mieni?cych si? na tysi?ce kolorów,
Maj?cych niezliczone oblicza,
Migaj?cych niczym gwiazdy na sklepieniu,
Nie jest w stanie zakre?li?
Chocia?by zarysu rozpaczy,
Która dzi? m? dusz? uj??a...
?al przeogromny rozlewa sw? pot?g?
Na me serce, oczy, usta...
Rozpacz ogarnia ca?e me wn?trze...
Usta pragn? krzycze?..!
Pragn? wyrazi? wszem sens zbrodni,
Któr? dzi? dokonano...
Ale czy mia?a ona jaki? sens?
Czy istnieje jakikolwiek sens
W unicestwianiu istot...?
Czy ludzie kiedykolwiek zatrzymaj? si?,
By odetchn??...
Spojrze? jakkolwiek....
Lecz spojrze?...
Spojrze? wzrokiem prawdziwego cz?owieka.
Cz?owieka stworzonego przez Boga.
Przejrze?...
Przejrze? przez ?wiat pe?en fa?szywych z?udze?,
Który sami budowali?my pocz?wszy od fundamentów...
Czy ktokolwiek udzieli mi odpowiedzi?
Gdzie w tym wszystkim jest sens...?
A mo?e sensu brak...?
?al wype?nia me serce, gdy pomy?l?
O okrucie?stwach przesz?o?ci.....
I przysz?o?ci...
Bowiem pewna jestem, i? takie b?d?&...
Gdy? taki by? pocz?tek i b?dzie koniec...
Nasz koniec...
By? mo?e wtedy odetchniemy
I dzi?ki otwartym ju? oczom nauczymy si? patrze?.
Ale czy oby nie b?dzie to za pó?no...?
Angels Soul
¦rednia ocena: 0.00 | Wy¶wietleñ: 163
Komentarze (0 wpisów):
Brak komentarzy.
