Miasta Polski                        
Logowanie
Menu
Reklama
Wybierz kategorię
Statystyki

Wierszy: (2352 / 0)


-----------

Użytkowników: 21

Komentarzy: 0

Osób online: 5

Wiersze: W Dodaj wiersz »

Wiersze » W:

<<<     1     2     3     4     [5]   ...     18     19     20     21     >>>

Sól

Sól w nasze rany, cały wagon soli
By nie powiedział kto, że go nie boli

Piach w nasze oczy, cały Synaj piasku
By nie powiedział kto, że widzi jasno

Głód w nasze trzewia, suche kromki głodu
By nie powiedział kto, że nie wiem co głód

But w nasze krocza, kopniaków choć tysiąc
By nie powiedział kto, że spłodziłby co

Knut w nasze głowy, sto pałek umyślnych
By nie powiedział kto, że sobie myśli

Strach w nasze serca, tyle grozy gęstej
By nie powiedział kto, że nie zna lęku

I salwę w płuca czy tez sznur na szyję
By nie powiedział kto, że jeszcze żyje
~ Wojaczek Rafał

: 23.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 40 |

Matowe lustro

Twarz, rozbita kałuża,
Mokrą parą zachodzi
Oczy zalepia:
Patrzę i nie rozumiem
Jak zerwać tę błonę ze szkła,
Domacać się twarzy prawdziwej,
Kto to,
Ja
Czy mój brat
Zatłuczony pałką w Majdanku.
~ Wierzyński Kazimierz

: 22.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 51 |

* * * [Uspokój się, mój śnie,]

Uspokój się, mój śnie, jej nie ma
Ale ona jest aż serce ścisłe,
kryształ strachu
Ona jest, mój śnie aż krew zbielała

Nie ma jej, ona w każdym płomyku,
ostatnie serce,
śmiertelny wiersz

Nie ma jej, ona w każdym oddechu,
echo
~ Wojaczek Rafał

: 17.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 51 |

Koniec świata

To mogło być we wtorek albo w piątek
Niewykluczone też że w poniedziałek lub w środę
A również dobrze w czwartek sobotę czy niedzielę
W styczniu lecz także w lipcu zgódźmy się
Że to przecież nie jest takie ważne
W roku tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym
Zdaje się - którymś rano lub o zmierzchu
W samo południe albo o północy
W pogodę słoneczną może w deszcz może w czas zamieci
Na własnym pasku powiesił się
Na czymś stosownym czy nie na rurze od bojlera
Dwudziestoiluśtamletni skończony alkoholik
Rafał Wojaczek syn
Edwarda i Elżbiety z domu Sobeckiej
~ Wojaczek Rafał

: 14.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 39 |

Ja: Książę Pepi

Gdziekolwiek pójdę, wszędzie straszy śmiercią
Daremną: refren, gdy piosenki brak.
Jak długo można taką nieśmiertelność
Nosić jak berło?

Kiedyż nareszcie usłyszę melodię,
Którą na flecie mego berła tak
Wygra prawdziwa śmierć, że słusznie powiem:
Finis Poloniae?
~ Wojaczek Rafał

: 14.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 39 |

Kobiecość III

Nie wiem, czyś Ty to dostrzegł, że słowo kobieta
Oczywiście rymuje się z słowem poeta
Nie wiem, czyś się zamyślił nad tą rewelacją
Nie wiem, czy Tobie to się objawiło jasno
Wiem tylko tyle (w proste ujmę sylogizmy
Te moją wiedzę): znawcą nieświeżej bielizny
Wszelkich brudów, rynsztoka i odwrotnej strony
Medalu świata kto jest, jeżeli nie żony
Matki lub dochodzące czy stałe kochanki
(myślę, że prawidłowe wyłożę przesłanki);
Kto, jeśli nie poeta, podgląda przed dziurki
Boga, by zobaczyć go w nocnej koszuli
Na nocniku; i komu nie wolno po tym stracić
Wiary w swoje anielstwo; kto, żyjący, karmi
Śmierć regularnie swoją księżycową krwią;
Kto po imieniu, chcąc żyć, musi nazywać ją;
Komu uroda świata śmierdzi zjełczałym łojem;
Dla kogo każde piękno podmyte jest gnojem;
Dlatego się uśmiecham, Ty moje duże dziecko
Kiedy mi czasem mówisz, że chciałbyś być kobietą
~ Wojaczek Rafał

: 14.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 47 |

Błyskawica

1

Wierszem rosnę do Ciebie, która o mnie nie wiesz.
Ale ja wiem o Tobie, to znaczy, żeś jest.
Tak bardzo pojednana ze swoim istnieniem,
Że nieśmiertelna: tylko z wahań żyje śmierć
2

Wierszem rosnę do Ciebie, która jesteś w niebie
Wyższym niż to pastwisko, gdzie się pasie ptak
Mojego wzroku; dokąd nie dosięga akt
Strzelisty samogwałtu i jasnowidzenie.
3

Wierszem rosnę do Ciebie, której nie zna nikt
Z żyjących i umarłych. Ja też jeszcze nie znam.
Lecz wiersz rośnie na oślep coraz wyżej, mit
Rozjaśnia nieskończona błyskawica serca.
~ Wojaczek Rafał

: 12.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 53 |

Ojczyzna

Matka mądra jak wieża Kościoła
Matka większa niż sam Rzymski Kościół
Matka długa jak transsyberyjska
Kolej i jak Sahara szeroka

I pobożna jak partyjny dziennik
Matka piękna niczym straż pożarna
I cierpilwa jak oficer śledczy
I bolesna jak gdyby w połogu

I prawdziwa jak gumowa pałka
Matka dobra jak piwo żywieckie
Piersi matki dwie pobożne setki

I troskliwa jakby bufetowa
Matka boska jak Królowa Polski
Matka cudza jak Królowa Polski
~ Wojaczek Rafał

: 08.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 40 |

Zdrój

Mój biedny Jak ty umiesz nie prosząc wciąż prosić
By Ci dać Wszystko - abyś już nie musiał żyć

Mój biedny Więc dostaniesz Najżywiej cieknącej
Wtedy gdy Księżyc stoi w zenicie płci - krwi
~ Wojaczek Rafał

: 07.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 47 |

<<<     1     2     3     4     [5]   ...     18     19     20     21     >>>

Wybierz wiersze autora na literę:

statystyka -