Miasta Polski                        
Logowanie
Menu
Reklama
Wybierz kategorię
Statystyki

Wierszy: (2352 / 0)


-----------

Użytkowników: 21

Komentarzy: 0

Osób online: 4

Wiersze: W Dodaj wiersz »

Wiersze » W:

<<<     1     2     3     4     ...     18     19     20     [21]  

źrenica

Czas
Jest biały, wydłużony
W stronę serca.
Ptaki rosną przez serce.

Gdzie czas się kończy, po drugiej stronie serca
Mieszkasz niewidzialna.
Powietrze
Szepce
Do mnie Twoje ciało.

Miłosć jest krwią rozległą.

Gwiazdy są echem Twoich oczu
I poruszają się po ścieżkach
Wydeptanych przez Twoje sny
Gdzie noc się kończy

Gdzie smierć się kończy moja pamieć rozszerzona.
~ Wojaczek Rafał

: 26.07.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 62 |

Gwałt

Moje ciało wciągane na kół
Promień bólu tkanki mi zapala
Jakie konie wprzągnięte do stóp
Ciagną Dobra trawa prześcieradła

Nigdy jeszcze nie rósł taki krzyk
Przez sufity w głuche okna nieba
Teraz słyszą wszyscy Jestem dziś
Z Twojej łaski prawdziwa kobieta

Powalona już na zawsze na wznak
Chcę pozostać Kość bólu już w gardle
Niechaj nigdy nie skończy się gwałt

Jaki kół długi jest tak niech się stanie
Krzyżem by się we mnie zakotwiczyć
Wierzę mój krzyk kamień nieba słyszy
~ Wojaczek Rafał

: 14.07.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 62 |

Urywek

długo obrażano dwie kobiety we mnie:
od serca i od księżyca muzyka,
wąska, przedłużona aż za mój cień
rozwiązywała im krew i linia jaskółki,
choć bezwiednie
naruszała ich ulotną granicę

wreszcie przestałem odróżniać pory

a podbrzusze jest sową
~ Wojaczek Rafał

: 13.07.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 49 |

Na brzegu wielkiej wody

Na brzegu wielkiej wody naszego znużenia
czekamy na znak aby oczy nam rozjaśnił
zachwytem i zarazem ogromną pokorą.

Czekanie w nas otwiera swoje ssące usta
ale nie jest już głodem i łagodnie ssie
w swe wnętrze w naszym wnętrzu melancholię zmierzchu.

Zanim znak się we wschodniej stronie nieba zjawi
świecąc zieloną łuną swych miedzianych tkanek
patrzymy jeszcze w wodę co przed nami leży.

Wzrokiem otworzyliśmy furtkę w jej powierzchni
skąd znów wychodza krewni, ci, których od rana
kładliśmy w barkę co już ściekła z prądem, Ziemię.

I idą niosąc głowy w dłoniach, genitalia
na piersi jak ordery mają zawieszone.
Nasza Pani nam niesie swe wyssane łono.

Aż któryś z nas nareszcie pierwszy zamknie oczy
- zobaczy płomień znaku co przepala mózg.
Wodo, która nad nami zamkniesz ciche oko!
~ Wojaczek Rafał

: 13.07.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 59 |

On

Przyszedł
Niewiele miał do powiedzenia
Pokazał ostrze i usmiechnął się
Wszystkim nam
nagle
zrobiło się
niedobrze

Usiadł na ławeczce zerwał stokrotkę
Powąchał
i przytwierdził ją do klapy
Kiedy roześmiał się
ze strachu zaczęło śmierdzieć

Ale on miał słabą głowę
Pierwszy nie wytrzymał i wstał
Odszedł na stronę
a my zaczęliśmy oddychać

A potem poszedł już całkiem
i nie wrócił
~ Wojaczek Rafał

: 08.07.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 59 |

Wieczór w bzach

Wiosenny wiatr mię bzami owiał,
Trąciłaś ogród lekkim ruchem,
Twój płaszcz przygasnął, poliliowiał
I stał się kolorowym puchem.

Zmierzch ci jak pająk na sukienkach
Koronki w dzwonki wyhaftował,
Jak pióro senne po mych rękach,
Po twarzy twój przepływa owal.

W latarniach ulic drżą motyle,
Ciemnieje dal i gra bezkreśnie;
Mglisz się, zanikasz w świateł pyle,
Rozwiewasz mi się w bzach, jak we śnie.
~ Wierzyński Kazimierz

: 07.07.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 63 |

Nigdy zgoda

Ty jesteś mój mężczyzna Znam smak Twego nasienia
Bo kiedy z Ciebie piję odbieram Ci życie
Nie wiem czy to jest miłość Ja się mszczę
I przykro mi gdy Twój spazm jest słabszy niż zwykle
I dopytuję wiedząc: moja wina Lecz wiedząc
że Ty mi nie odważysz się o tym powiedzieć
Ja mogłabym powiedzieć: ta delikatność jest
Tchórzostwem Lecz wiem: też wiesz i wierzysz, że nie powiem
Zyskiem wzajemna wdzięczność Może to jest miłość
Więc milczę Milcząc walczę o życie Bowiem Ty
Też się mścisz i przypuszczam: za to, żeś jest mój
Nie zgodzimy się nawet pod wspólną kołdrą snu
~ Wojaczek Rafał

: 07.07.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 62 |

Etiuda na jesień

Zaczerwieniło się, pojesienniało
I zadziwiło się i odleciało
I tylko jedna popielata
Jaskółka szuka jeszcze lata
I tylko jedna ciemna róża
Wiednie o cały świat za duża
I tylko jeden słoneczniczy
Zegar pamiątki jeszcze liczy
I tylko oczy, gęste oczy,
Wzrok za szybami, w zapatrzeniu,
Wiatr powłoczyny drzewne troczy,
Na plocie gra jak na grzebieniu
I skrzypią z nim staruchy domy
I wrony lecą niska smuga
A wzrok wciąż milczy, nieruchomy,
Cos wypatruje i cos bada,
Stoi przy oknie długo, długo,
Od września aż do listopada.

Czemu on z liśćmi nie chce śniedzieć,
Za czym on bladzi, co chce wiedzieć?

Ze zadumało się, pojesienniało,
Nikogo nie zadziwiło
I odleciało?
~ Wierzyński Kazimierz

: 07.06.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 61 |

Była potrzeba

Była potrzeba życia, była śmierci potrzeba.
Była potrzeba wiersza, potrzeba miłości.
Była potrzeba Ciebie i Królową Polski
Nazwałem Cię wtedy na użytek wiersza.
Była potrzeba wódki i potrzeba śliny.
I piłem i zarówno smakowałem mydliny.
I gdy oszukiwałem na użytek potrzeby
Życia, z oszustwem zaraz rósł rachunek śmierci.
~ Wojaczek Rafał

: 07.06.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 63 |

<<<     1     2     3     4     ...     18     19     20     [21]  

Wybierz wiersze autora na literę:

statystyka -