Miasta Polski                        
Logowanie
Menu
Reklama
Wybierz kategorię
Statystyki

Wierszy: (2352 / 0)


-----------

Użytkowników: 21

Komentarzy: 0

Osób online: 7

Wiersze: W Dodaj wiersz »

Wiersze » W:

<<<     1     2     3     4     ...     18     19     [20]     21     >>>

Dobranoc

Dobranoc, oto jest Twój domek
- chciałbym, by znów był także moim.
Jest Twoje serce, gruda światła
w ciemnej kołysce twego ciała.
Ty zabitego się nie boisz -
skoro na progu Twego ciała
dzisiaj bezsenna warta czuwa.
Lecz choć jest ojciec, który umarł
mogę go minąć, wielki - skinie.
Przemówiłyby Twoje włosy,
oczy do nocy po imieniu
lecz wiem: noc powie moim wargom:
Schyl się - aż dotkniesz cichą wargą
- zgasisz jej serce. Więc: dobranoc.
~ Wojaczek Rafał

: 19.01.2007 | : - | : 0 | : 0 | : 58 |

Skok o tyczce

Już odbił się, już płynie! Boską równowagą
Rozpina się na drzewcu i wieje jak flagą,
Dolata do poprzeczki i nagłym trzepotem
Przerzuca się, jak gdyby był ptakiem i kotem.

Zatrzymajcie go w locie, niech w górze zastygnie,
Niech w tył odrzuci tyczkę, niepotrzebną dzwignię,
Niech tak trwa, niech tak wisi, owinięty chmurą,
Rozpylony w powietrzu, leciutki jak pióro.

Nie opadnie na siłach, nie osłabnie w pędzie,
Jeszcze wyżej się wzniesie nad wszystkie krawędzie.
Odpowie nam z wysoka, odkrzyknie się echem,
Że leci prosto w niebo, jest naszym oddechem.
~ Wierzyński Kazimierz

: 20.11.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 57 |

Żeńskie rymy nocy lipcowej

Gwiazda litości pełna wisi ponad światem
Nalewa zimne mleko do spalonych gardeł

Młoda matka pod bluzką ciężką pierś schowała
Swojemu niemowlęciu gwiazdę ssać pozwala

Pijak który przed chwilą niebu się wygrażał
Zapomniawszy już o tym też usta rozdziawia

Policjant przestał myśleć o regulaminie
Czapkę trzymając żeby mu nie spadła pije

Spragnieni redaktorzy przy dalekopisach
Przegapiają ostatnie wydarzenia w Chinach

Już nawet kochankowie się nie upajają
Sobą tylko ku gwieździe usta odwracają

Chociaż wstydząc się samych siebie piją przecież
Ci nawet którzy żyją z pragnienia: poeci
1969
~ Wojaczek Rafał

: 30.09.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 59 |

* * * [Jeszcze jestem kobietą...]

Jeszcze jestem kobietą Wciąż zmuszasz bym nią była
Nie groźbami Ty jesteś ode mnie silniejszy
Słabością która wzrusza chcący już zamarznąć
Puls mojej kobiecości

A ja właściwie nie wiem co znaczą te słowa
Kobieta i kobiecość Znaczą coś dla Ciebie
Ja już jestem zmęczona pisaniem poematu
Ciągle gwałconym ciałem

Ja juz chcę być poetką Pisać długopisem
Na zwykłej kartce Nie na karcie prześcieradła
Raz na tydzień załatwiać potrzebę cielesną
Dla lepszego pisania
~ Wojaczek Rafał

: 21.08.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 61 |

Kim jest

Kim jest ten, co przybywa i z jakiego przestworu?
Zali odmierzonego czyjąkolwiek już stopą?

Kim jest ten, kogo widzieć znów zaczynam w tumanie
Krwi, która zeń paruje i dniem stawa się jawnie?

Kim jest ten, który gada głosemm pierwszego ptaka?
Kim jest ten, co sposobi wiotką gałązkę pod nim?

Kim jest ten, co mi w oczach zasadza takie drzewo
Że żadną nie wyrąbię siekierą ni powieką?

Kim jest ten, co się pasąc na tłustej łące mojej
Skóry w każdy pór chciwie wciska łakomą trąbkę?

Kim jest ten, co mi umie, kiedy nikt inny nie mógł
Wypreparować słońce z płonącego krwiobiegu
~ Wojaczek Rafał

: 18.08.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 59 |

Która zmęczona śpi

która zmęczona śpi
a ciało jej jest noc
dzień uśpiony w jej ciele
co to jest
że się nie odróżniam
od jej ciała
świt stop szlachetny
księżyca i słońca
dojrzewa do nocy
w jej śnie gorącym
co to jest
że z jej snu
nie mogę wyjąć mojego snu
mój sen w jej zaciśniętych dłoniach
zarazem jej oddech
a także iskra
co spina
śpiące ciało z ptakiem
która zmęczona śpi
mój sen zakwita w jej śnie
ofiarowana niegdyś
młoda róża
~ Wojaczek Rafał

: 31.07.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 59 |

Była wiosna, było lato

Była wiosna, było lato, i jesień, i zima
Był poeta, co sezony cierpliwie zaklinał

Na mieszkanie i na miłość, na trochę nadziei
Na odrobinę ode klęski, oddalenie nędzy

Na ojczyznę, tę dziedzinę śmierci niechybionej
Na jawną różę uśmiechu pięknej nieznajomej

Na prawo ważnego głosu, na wiersz nie bez echa
Na Księgę, która by mogła nie zwać się gazeta

Na dzień dobry, na noc cichą, na sen, nie na koszmar
Na matkę, na ojca, wreszcie i na litość Boga

Ale choć się wierszem wolnym trudził albo rymem
Sennym szeptem, pełnym głosem, rozpaczliwym krzykiem

Wiosna przeszła, lato przeszło, i jesień, i zima
I poeta nie zaklina ale już przeklina
~ Wojaczek Rafał

: 29.07.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 56 |

Moja piosenka

Moje słowo, Twego słowa pogłos
Jakże wątły, przecież sprzymierzony
Z wiernym rymem, rytmem wspomożony,
Bywa czasem nie tylko ulotką.
Moja nędza, Twojej nędzy siostra
Młodsza, jeszcze jej sukienki nosi,
Lecz doprasza się - pilnie podnosi-
Ręki, która by do szczętu zwlokła.
Moja wina, Twojej winy krewna
biedna, jednak gdy okruch splendoru
Połknie, wtedy, biorąc się na sposób,
Sama sobie na krzyż składa drewna.
Moja wiara, twojej wiary córka
- nie wiem: mądra czy głupia; imienia
Nie przyzywa, milcząc się uśmiecha,
Jakby tylko łaskotała włócznia...
Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba....
Tęskno mi, Panie...

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą...
Tęskno mi, Panie...

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
Bądź pochwalony!
Tęskno mi, Panie...

Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej...
Tęskno mi, Panie...

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie...

Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojej...
Tęskno mi, Panie...
~ Wojaczek Rafał

: 26.07.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 52 |

Kochanka powieszonego

Kochanka powieszonego
patrzy mu do oczu
przygląda się sobie
w jego śnie.
Kochanka powieszonego
w kucki przy jego głowie
rodzi małe
z czarną twarzą.
kochanka powieszonego
z czarną twarzą
z bólu
dziecko wpół rozrywa
Kochanka powieszonego
własną pierś ssie
Paznokciami
po sobie.
Kochanka powieszonego
umiera w jego śnie.
~ Wojaczek Rafał

: 26.07.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 50 |

<<<     1     2     3     4     ...     18     19     [20]     21     >>>

Wybierz wiersze autora na literę:

statystyka -