Miasta Polski                        
Logowanie
Menu
Reklama
Wybierz kategorię
Statystyki

Wierszy: (2352 / 0)


-----------

Użytkowników: 21

Komentarzy: 0

Osób online: 5

Wiersze: P Dodaj wiersz »

Wiersze » P:

<<<     1     2     3     4     [5]   ...     37     38     39     40     >>>

Krowy

Uśmiechnięci, obojętni i zdrowi
krążycie spokojnie w pobliżu
jak trawę żujące krowy
wkoło kogoś, co umiera na krzyżu...
~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

: 27.03.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 65 |

Biały krzyżak

Przeszywszy kilkakrotnie pierś okrutną szczęką
zmotanej pajęczyną niechybną a miękką
ciągnie z niej moc serdeczną prądy rubinowe
wpierając w nią swą straszną wielooczną głowę
i kołycsze ją kośćcem swoich białych ramion
już trupa w skrzyżowanych rozpostarciu znamion -
jest jej zarazem stęsknionym wrogiem władczym katem
białą kapą pośmiertną pogrzebowym bratem
błogosąwi ją krzyżem za senną opiłość
pająk - słodki potworny jak śmierć i jak miłość -
Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
1912
~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

: 27.03.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 39 |

Lenartowicz

Złotniczeńku ty na niebie,
chcę pić życie, nie mam z czego.
Zrób mi kubek, proszę ciebie,
z szczerozłota gwiaździstego!

Zrób mi kubek! Zrób mi kubek!
Ale, proszę, zrób mi ładnie,
wyrzeźb wszystko w nim co lubię:
pieska, serce, gwiazdkę na dnie.

Zrób mi lekki i nieduży,
ale mocny zrób i trwały,
niech mi cała wieczność służy!
Chcę pić z niego dla twej chwały.

Otrzyj ręce twe z pozłoty,
którą złocisz świat po ciemku,
dla miłości, dla tęsknoty
uczyń kubek, Złotniczeńku
~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

: 26.03.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 53 |

W twoje cudne...oczy...

W twoje cudne, cudne, cudne oczy
kiedy patrzy: wstrzymuje się słońce,
i dziwuje im się kwiat na łące
i czar idzie z niebieskich roztoczy
w twoje cudne, cudne, cudne oczy.

W twoje cudne, cudne, cudne oczy
kiedy patrzę, chciałbym w łzę zaklęty
po twej twarzy spłynąć, bogom wziętej,
i twej piersi patrzeć się uroczej
w twoje cudne, cudne, cudne oczy.
~ Przerwa-Tetmajer Kazimierz

: 25.03.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 56 |

Hej, moje młode lata

Hej, moje młode lata
nie zobaczyły świata!
Żyły w ciasnym ogrodzie,
znały bratków aksamit,
deszcz kwietnia, błoto grudnia
i kamienie kamienic.

Nie upoiły źrenic
blaskiem Krzyża Południa,
nie widziały Piramid
ni słonia na swobodzie. -

Nie dla nich skwitły zioła
na Himalajów zboczu,
nie dla nich dżungli ciemnie
dyszały w cudów ścisku...

W wielkim świata igrzysku
obyło się beze mnie,
bez mych patrzących oczu
i myślącego czoła...
~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

: 25.03.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 50 |

Ciało szczęścia

Wtem, gdy się księżyc zachmurzył,
dświękły kroki od wichry prędsze
i w drzwiach tarasu, na piętrze,
zapalił się amarant elektrycznej róży.

Przez szklane, ciepłym wiatrem szarpane podwoje,
noc zagląda do wnętrza, gdzie w miłosnym splocie
ciało szczęścia, rozdarte na dwoje,
zrasta się, jak jaszczurka, po wielkiej tęsknocie.
~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

: 25.03.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 46 |

Zakochani nad morzem

Zakochani przechodzą patrząc sobie w oczy.
Opaleni, chudzi, wysocy.
Południe jest złote. Lecz dla nich jest czarne
od marzeń o nocy.

Idą prędko, poważni bez przyczyny.
Uciekają od ludzi, od hotelowych gości.
Tam, daleko, gdzie o miłości szumi ocean siny,
usiądą przy sobie jak posążki z gliny.

Powrócili. Zagubili się w tłumie.
Każdy się do nich uśmiecha, lecz nikt do nich mówić nie umie,
I tylko orkiestra jak siostra śpiewająca w dalekim kiosku,
tylko ona jedna ich rozumie.
~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

: 21.03.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 57 |

Narcyz

Nad sadzawką oprawną w modre rozmaryny
klęczałem, zapatrzony w moją twarz młodzieńczą,
by się w niej doszukać przyczyny,
czemu mnie nie kochają i za co mnie męczą?
~ Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

: 21.03.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 60 |

* * * [wołaniem jesteś moich oczu]

wołaniem jesteś moich oczu
przedłużających się bezmiernie
w cień - który jest tysiącem cieni
tysiąca nie nazwanych dni

ile światła
mają twoje otwarte dłonie
ile nocy
w nagłości spadających gwiazd

szukam cię
palcami roztrącam chmury
podnoszę skrzydła ptaków liści
ginąca perspektywa Placu Pigalle
~ Poświatowska Halina

: 14.03.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 43 |

<<<     1     2     3     4     [5]   ...     37     38     39     40     >>>

Wybierz wiersze autora na literę:

statystyka -