Miasta Polski                        
Logowanie
Menu
Reklama
Wybierz kategorię
Statystyki

Wierszy: (2352 / 1)


-----------

Użytkowników: 23

Komentarzy: 0

Osób online: 3

Wiersze: M Dodaj wiersz »

Wiersze » M:

  [1]     2     3     4     ...     14     15     16     17     >>>

Los

Los

Nie przebijesz dymu mroku smętnym wzrokiem,
Nie dla ciebie w rogu sali klezmer gra,
Nie zatańczysz z tą blondyną już bolera,
Na dnie szklanki resztka piany jak mgły ślad.

Znowu patrzysz na minione lata,
Co ci po nich w garści zostało,
Smętna myśl się po głowie kołata,
Bo i w garści i w sercu tak mało.

Nie zostałeś biznesmenem, menedżerem,
Nie rozbierasz erotycznych kolumn cyfr,
Nie dosiadłeś tego świata jak ogiera,
I nie raził cię zbyt często fleszy błysk.

I poetą nie zostałeś też mój drogi,
W płynne strofy nie zaklinasz zgrabnych słów,
Nawet fraszki, ni sonetu, ani ody,
Nie powiodłeś hen za sobą młodych głów.

Rozmieniłeś to życie na drobne,
Na napiwki kelnerom i dziwkom,
Ono tylko jedno, tylko w jedną stronę,
Taki niefart, że usiąść i wyć.

Jak co wieczór dopijesz swe piwo,
Znowu wieczór co zszedł byle jak,
I powleczesz się wolno do domu,
Myśląc smutno co było nie tak?
~ Lesław M. Marek

: 26.06.2009 | : marekm | : 0 | : 0 | : 2958 |

Już

Już

Poskrzypywały drzwi od kaplicy,
Pośrodku katafalk z marami,
W karnym ordynku suną żałobnicy,
Zasmuceni... zdziwieni... z kwiatami.

Katafalk chwiał się w swej martwicy,
Jakbyś się wiercił w swojej narze,
W takt świec drgali żałobnicy,
Wosk skwierczał, kapał na lichtarze.

Leżysz cichy i obojętny,
Ktoś za chwilę bez sensu coś powie,
A zabrałeś się tak... bez wykrętów,
A coś czuł... już nikt się nie dowie.

Twoja bryka moknie przed domem,
Już nie wdusisz licznika do kreski,
Inna bryka tu czeka za progiem,
Czarna bryka na cztery deski.

Jeszcze tylko ksiądz cię pokropi,
Ktoś z bliskich bezsilnie załka,
I położą cię w świeżym wykopie,
W świeżym dębie woskowa lalka.

Jak się wszystko szybko skończyło,
Jak szybko wszystkiego kres,
Choć z chwilę by się jeszcze pożyło,
Już nic więcej... cicho... bez łez.
~ Lesław M. Marek

: 26.06.2009 | : marekm | : 0 | : 0 | : 2870 |

mrówki

Mrówki

Mrówki krzątały się w mrowisku,
Wciągając źdźbło trawy z murawy,
Jak ludzie, w innym widowisku,
Rwą się do sławy i władzy.

Źdźbło wciągną w końcu, kilka padnie,
Umoszczą łoże królowej,
Ci wezmą sławę, tamci władzę,
A reszta nic nie dostanie.

Źdźbło rychło zwiędnie, szukać winnego,
Wciąż mościć łoże królowej,
Sława przemija..., dawać innego,
A z władzy... lud zaśmiać się może.

Tak się krzątamy, mrówki w mrowisku,
A my w mrowisku planety,
Stoimy nad nimi, że takie małe,
A kto na nas sprzedaje bilety?

~ Lesław M. Marek

: 26.06.2009 | : marekm | : 0 | : 0 | : 2703 |

My Love

Na miłość najlepszy czas to wakacje
bo wtedy w sercach powstają wielkie komplikacje
Dziewczyny spotykają chłopców, w których się zakochują
I przez których później tabletkami trują
ja również kilka razy życie odebrać sobie chciałam
a tylko odrobiny szczęścia szukałam w Tobie ...
Myślałam, że coś Nas będzie łączyło
ale niestety tak miło to się skończyło!!!
Zacząłeś spotykać się z inna panienką
a Ja samotne noce spędzałam z butelką
Byłeś Aniołem, którego Bóg Mi zesłał z Nieba
Jednak ona Mi Ciebie zabrała i pogodzić się z tym trzeba ;((
Płakałam jak czytałam od Ciebie wiadomości
Było Mi przykro... Bo wiedziałam że nie ma miedzy Nami miłości
Chciałam aby dobrze było zawsze
ale się pokłóciliśmy i to było dla Mnie straszne !! ;(
Trudno jest Mi się uśmiechać gdy wokół krążą tylko wspomnienia
których nie mogę z pamięci wymazać ... One są nie do zapomnienia
Dla czego nadal Ciebie potrzebuję ???
Przecież tak bardzo mnie skrzywdziłeś !! a Ja na szczęście zasługuje....
~ eMiLka

: 18.03.2009 | : emilka | : 0 | : 0 | : 3388 |

Płatki żółtej róży

Płatki żółtej róży,
Grzmi -
Wodospad
~ Matsuo Basho

: 29.06.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 1773 |

Który skrzywdziłeś

Który skrzywdziłeś człowieka prostego
Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
Gromadę błaznów koło siebie mając
Na pomieszanie dobrego i złego,

Choćby przed tobą wszyscy się kłonili
Cnotę i mądrość tobie przypisując,
Złote medale na twoją cześć kując,
Radzi że jeszcze dzień jeden przeżyli,

Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.
Możesz go zabić - narodzi się nowy.
Spisane będą czyny i rozmowy.

Lepszy dla ciebie byłby świat zimowy
I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.
~ Miłosz Czesław

: 29.06.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 1927 |

Na śpiew ptaka nad brzegami Potomaku

Kiedy zakwita magnoliowe drzewo
I park zielonym zmąca się obłokiem,
Słyszę twój śpiew nad brzegiem Potomaku
W uśpione płatkiem wiśniowym wieczory.
Wybacz mi, proszę, brak tego wzruszenia,
Które prowadzi przemocą z powrotem
W miejsca i wiosny dawno zapomniane,
Aby maluczkich uwodził poeta
Patriotycznym sentymentem, serce
Cisnął stęsknione i farbując łzy
Mieszał dzieciństwo, młodość, okolice.
Mnie to niemiłe. Po cóż mi wspominać
Żółte od liści młodziutkich Ponary,
Zapach wilczego łyka migdałowy,
Echa po lasach od wrzasku cietrzewi?
Po cóż mi znowu iść w te ciemne sale
Gimnazjum króla Zygmunta Augusta
Albo o sosny potrącać biczyskiem
Na drodze z Jaszun, jak ongi Słowacki?
Nad Mereczanką nasze to zabawy
Były, czy dworzan króla Władysława,
Nasze miłości i nasze rozstania
Czy też miłości z pieśni Filomatów,
Już nie pamiętam. Ptaku, wdzięczny ptaku,
Ty, który dzisiaj śpiewasz mi to samo
Co słyszał tutaj indyjski myśliwy
Stojący z łukiem na ścieżce jeleni,
Cóż możesz wiedzieć o zmianie pokoleń
I o następstwie form w ciągu jednego
Ludzkiego życia? Tamte moje ślady
Zatarł nie tylko pęd zim i jesieni.
Ja byłem świadkiem nieszczęść, wiem co znaczy
Życie oszukać kolorem pamiątek.
Radośnie słucham twoich ślicznych nut
Na wielkiej, wiosną odnowionej ziemi.
Mój dom sekunda: w niej świata początek.
Śpiewaj! Na perłę popielatych wód
Syp rosę pieśni z brzegów Potomaku!
~ Miłosz Czesław

: 29.06.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 1002 |

* * * [Mówię z sobą, z drugimi plączę się w rozmowie,]

Mówię z sobą, z drugimi plączę się w rozmowie,
Serce bije gwałtownie, oddechem nie władnę,
Iskry czuję w źrenicach, a na twarzy bladnę;
Niejeden z obcych głośno pyta o me zdrowie

Albo o mym rozumie cóś na ucho powie.
Tak cały dzień przemęczę; gdy na łoże padnę
W nadziei, że snem chwilę cierpieniom ukradnę,
Serce ogniste mary zapala w mej głowie.

Zrywam się, biegę, składam na pamięć wyrazy,
Którymi mam złorzeczyć okrucieństwu twemu,
Składane, zapomniane po milijon razy.

Ale gdy ciebie ujrzę, nie pojmuję, czemu
Znowu jestem spokojny, zimniejszy nad głazy,
Aby goreć na nowo - milczeć po dawnemu.
~ Mickiewicz Adam

: 27.06.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 985 |

Notatnik

Co można wyrazić? Nic nie można wyrazić.
Ogień pod fajerkami. Nastka smaży bliny.
Grudzień. Przed świtem. W wiosce pod Jaszunami.

Powinienem już umrzeć, a ciągle nie skończona praca.

Od ludzkiej mowy do niemych wierszy jak daleko!

Rozpościera się dolina, znaki, światło.

Nie byłem silny, Panie.
Żadnego we mnie męstwa.
Wiodłeś mnie nad otchłanie
I nad niepodobieństwa.
Na zawsze niedojrzały,
Tylko ja wiem jak śmieszny...

Ciepła dolina żyjących wiecznie.
Przechadzają się nad zielonymi wodami.
Mnie rysują na piersi czerwonym tuszem
Serce i znaki łaskawego przyjęcia.

Pochwalać. To chyba tylko zostało
Pamiętającemu, który powoli rozważa
Nieszczęście za nieszczęściem i skąd uderzyło.

Ci ludzie obok nie wiedzą, jak trudno udawać, że nigdy nic,
normalność.

Kochałem Pana Boga ze wszystkich sił swoich
na piaszczystych drogach przez lasy.

Gdzie jest pamięć dni, które były twoimi dniami na ziemi,
I sprawiały radość i ból, i były tobie wszechświatem?

Nisko, pod spodem, w czeluści,
Stół, a na nim gruba księga,
I wpisująca w nią ręka...

U bramy Piekła stała obnażona

Chciałem świat opisać jak u Lukrecjusza,
Ale wszystko się zanadto pokomplikowało,
I wyrazów w słowniku byłoby za mało,
Więc tylko wykrzykiwałem: A jednak się rusza!

Zdejmuje majtki Poliksena

Mówiłem do niej: zawsze Ciebie jedynie kochałem,
i teraz wiem, skąd bierze się utrata.

Moja miłość we śnie, wiewiórka w leszczynie.

Miasta! Nie zostałyście opisane.

Przodem szli dorośli, w swoich głupawych rozmowach.

Płynie rzeka Wilia obojętna.

Litością i odrazą porażony.
~ Miłosz Czesław

: 04.06.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 1310 |

  [1]     2     3     4     ...     14     15     16     17     >>>

Wybierz wiersze autora na literę:

statystyka -