Miasta Polski                        
Logowanie
Menu
Reklama
Wybierz kategorię
Statystyki

Wierszy: (2352 / 1)


-----------

Użytkowników: 23

Komentarzy: 0

Osób online: 2

Wiersze: L Dodaj wiersz »

Wiersze » L:

  [1]     2     3     4     ...     28     29     30     31     >>>

Gniew

Ty masz różne miłości, ja tylko - otchłanie,
W które mnie coraz głębiej twa nieczułość strąca.
A jednak tyś jest światłość, tym mrokom świecąca.
Gdy cię kochać przestanę - co się ze mną stanie?

Złe myśli w moim sercu jak zgłodniała lwica,
Jak pod wzrokiem pogromcy cichną pod twym wzrokiem.
O! wstępuj w moje serce kochaniem głębokiem,
W dzień jak słońce palące, w noc - jak blask księżyca

Mówisz, że gniew mam w oczach. Bo po nocy błądzę
I darmo wzrok mój światła w ciemnościach wygląda.
Bo tyś jest razem piekło, gdzie rodzą się żądze,
I niebo, gdzie miłość niczego nie żąda...
~ Lechoń Jan

: 18.06.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 1115 |

Módlmy się śród drzew...

Módlmy się śród drzew
Za zdeptany wrzos -
Za przelaną krew,
Za zburzony los!

I za śmierć od kul -
I od byle rdzy!
I za cudzy ból -
I za własne łzy!
~ Leśmian Bolesław

: 04.06.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 962 |

Dedykacja

Nie pogardź moim lichym darem,
Choć dałem wyraz nieudolny
Nieujarzmionym serca żarom -
Porywom buntu duszy wolnej.
O! nie dla świata to pisałem -
On do uniesień niezbyt skory.
Nie! Ja nie jemu przyrzekałem
Umiłowane swe utwory.

Wiem, że to świata nie obchodzi,
Czy duch jest w smutku pogrążony,
Czy myśl pogodna dźwieki rodzi,
Kiedy ożyją w strunach tony.

Tylko twe serce pojąć zdoła,
Ty nie wydrwiłaś ran bolesnych
I dzięki tobie z mego czoła
Znikają zmarszczki trosk przedwczesnych.

Tak nad grobowcem pochylona
Młodziutka brzoza czule kryje
Granit w gałązek swych ramionach,
Gdy nawałnica nocna wyje!
~ Lermontow Michaił Jurjewicz

: 02.06.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 951 |

Do siebie

Kiedym, wbrew sercu, postanowił
Już jej nie kochać - na com liczył?
Kres wyznaczyłem bezkresowi,
Miłość bez granic - ograniczył.
Na jedną chwilę, przeniewierca,
Wzgardziłem straszną jej potęgą -
I dowód mam, że pragnień serca
Nie wstrzymasz wolą ni przysięgą.
Że nic mym więzom nie podoła,
A spokój, który mnie dziś mami,
To głos przelotny - pieśń anioła
Nad uśpionymi demonami.
~ Lermontow Michaił Jurjewicz

: 27.05.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 1132 |

Mrok na schodach. Pustka w domu...

Mrok na schodach. Pustka w domu
Nie pomoże nikt nikomu.
Ślady twoje śnieg zaprószył,
Żal się w śniegu zawieruszył.

Trzeba teraz w śnieg uwierzyć
I tym śniegiem się ośnieżyć -
I ocienić się tym cieniem
I pomilczeć tym milczeniem.
~ Leśmian Bolesław

: 27.05.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 1027 |

Dwaj skazańcy

Widziałem dwóch skazańców, co na swym uboczu
Wysłuchali wyroku pod bagnetów strażą
I na tłum zgromadzony patrzyli bez oczu,
Jak ślepiec, kiedy zmierzchu wypatruje twarzą.
Jeden z nich, licząc jakieś ubiegłe godziny,
O widzenie się z ojcem poprosił nieśmiało;
A drugi wnet zawołał: Ja nie mam rodziny!
A miał ją, lecz mieć nie chciał... Tak mu się zdawało.

Śnił teraz, że chata, niegdyś ludna, traci
Ich ciała, bezpowrotnie wyszłe z jej alkierza.
Czuli próżnię na miarę wzrostu swych postaci,
Jak klatka, z której nagle wypłoszono zwierza.
Jeden z nich, zapatrzony w strzęp własnego cienia,
Chciwie wody żądał wargą obolałą,
A drugi wnet zawołał: Ja nie mam pragnienia!
A miał je, lecz mieć nie chciał... Tak mu się zdawało.
~ Leśmian Bolesław

: 21.05.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 940 |

Harfa w nocy

Ażeby mnie umocnić w wierze,
Wzbudzić marzenie, złamać lęk,
Przez całą noc w kaloryferze
Dzwonił dziś cudny harfy dźwięk.

Nikt nie dociecze, z jakich przyczyn
Tajemnych sił przyrody mózg
W najdoskonalszy sztuki wyczyn
Zmienił rytmiczny wody plusk.

Więc któż uwierzyć mi zabroni,
Że to był dla mnie koncert ten,
Że to Stróż Anioł z harfą w dłoni
Przerwał mi graniem groźny sen?
~ Lechoń Jan

: 06.05.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 1180 |

Toast

Nic nie ma prócz tych liści, co na drzewach zmarły,
Nic nie ma prócz tych wichrów, którymi przewiało,
Nic prócz śladów świetności, co się już zatarły.
Nie stanie się nic więcej. Już wszystko się stało.

Jest jeszcze tylko księżyc, który cicho spływa
Na czarną krepę nocy i srebrzy ją dumną
Jako brylant - baldachim rozpięty nad trumną,
W której ziemia zmęczona na wieki spoczywa.

Kielichy wznieśmy w górę i pijmy na stypie,
Bo żal nasz byłby śmieszny a skarga daremna.
Niech nas trupio spokojnych pochłonie noc ciemna.
A łopata grabarza milczących zasypie.

Ach! ileż jest spoczynku w tym słowie: tak trzeba!
Jak nam ziemi, tak ziemi trzeba naszych kości.
Szaleńcy, wzrośniem kiedyś kłosami mądrości,
Powszednim, czarnym chlebem dla zjadaczy chleba.
~ Lechoń Jan

: 06.05.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 1209 |

A oni właśnie najtrwalej, najdzielniej...

A oni właśnie najtrwalej, najdzielniej
Mogliby kochać - od nocy do świtu -
Podobni mewom w zatokach błękitu,
Tym od nich różni, że tak nieśmiertelni.
Oni to właśnie zmyśliliby krocie
Pieszczot zawiłych, nieznanych na ziemi,
I niestrudzeni byliby w pieszczocie,
I niestrudzeni - i wielcy - i niemi!
Bo dla nich tylko, zaprawdę, że dla nich
Przyjdzie ta miłość, co światy ogranie!
Jam śledził w niebie poloty ich sarnie
I lęk błękitny w ich źrenicach łanich!

Jam słyszał nieraz, że szemrzą, jak płomień,
Skrzydłem, utkanym z tęcz i oszołomień!
~ Leśmian Bolesław

: 27.04.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 872 |

  [1]     2     3     4     ...     28     29     30     31     >>>

Wybierz wiersze autora na literę:

statystyka -