Wiersze: K Dodaj wiersz »
Do gościa(II)
Nie pieść się długo z mymi książeczkami, Gościu, boć rzeką: Bawisz się fraszkami. ~ Kochanowski Jan
Tren III
Wzgardziłaś mną, dziedziczko moja ucieszona! Zdałać się ojca twego barziej uszczuplona
Ojczyzna, niżlibyś ty przestać na niej miała.
To prawda, żeby była nigdy nie zrównała
Z ranym rozumem twoim, z pięknymi przymioty,
Z których się już znaczyły twoje przyszłe cnoty.
O słowa! o zabawo! o wdzięczne ukłony!
Jakożem ja dziś po was wielce zasmucony!
A ty, pociecho moja, już mi się nie wrócisz
Na wieki ani mojej tesknice okrócisz!
Nie lza, nie lza, jedno się za tobą gotować
A stopeczkami twymi ciebie naszladować.
Tam cię ujźrzę, da Pan Bóg, a ty więc drogimi
Rzuć się ojcu do szyje ręczynkami swymi! ~ Kochanowski Jan
O chłopcu
Pan sobie kazał przywieść białogłowę, Aby z nią mógł mieć tajemną rozmowe.
Czekawszy chłopca dobrze długą chwilę,
Tak zeby drugi uszedł był i milę,
Pojźrzy pod okno, a ci sobie radzi!
I rzecze z góry do onej czeladzi:
Po diable, synku, folgujesz tej paniej:
Jam kazał przywieść, a ty jedziesz na niej. ~ Kochanowski Jan
Na niesławną
Miałem nadzieję, że mi zyścić miano, Tak jako było z chucią obiecano;
Ale co komu rzecze białogłowa,
Pisz jej na wietrze i na wodzie słowa. ~ Kochanowski Jan
Pani
Wszechświat jest panią Trzymającą w sobie nienarodzone światło
Naszą Panią, Nostre Dame.
Jest uzgodnionym, że Nostradamus mógł przewidzieć przyszłość.
To jest zadanie naszej pani.
My źdźbła trawy. ~ Kerouac Jack
Wino ciemnych zaułków
Mogłem skończyć dużo gorzej niż siedząc w Ciemnym Zaułku pijąc wino
Wiedzieć że wszystko jest i tak nie istotne
Wiedzieć że nie ma tak naprawdę różnicy
pomiędzy bogatym a biednym
Wiedzieć że wieczność nie jest ani pijana
ani trzeźwa, wiedzieć to za młodu
i być poetą
Mogłem pójść w biznesy i puszyć się
I wierzyć że Boga to obchodziło
Zamiast tego kucam w samotnych alejkach
I nikt mnie nie widzi, tylko mą pustą butelkę
a widzą to że jest pusta
Robiłem to na polach kukurydzy i cmentarzach
Wiedzieć że śmierć nie wydaje żadnego dźwięku
Wiedzieć że kolby kukurydzy rozmawiają (pomiędzy
sobą zgrzytając starymi ramionami)
Siedząc w alejkach czając neony
I obserwując sprzątaczy z katedry
Wyżymających swe szmaty pod schodami kościoła
Siedząc i pijąc wino
A na trakcie kolejowym będąc błogosławionym
Być milionerem i wtedy woleć
Kręcić się z butelczyną tokaju
W drzwiach hurtowni, kierując twarz ku długim zachodom słońca
Na kolejowych polach traw
Wiedzieć ze śpiący na rzece
śnią próżne sny, kucnąć
w nocy i dobrze o tym wiedzieć
Być mrocznym samotnym nerwowo-wzrocznym obserwatorem
Wirującego diamentu świata ~ Kerouac Jack
Epitafium Kosowi
Z żalem i z płaczem, acz za twe nie stoi, Mój dobry Kosie, towarzysze twoi
W ten grób twe ciało umarłe włożyli,
Którzy weseli wczora z tobą byli.
Śmierć za człowiekiem na wszelki czas chodzi;
Niech zdrowie, niech nas młodość nie uwodzi,
Bo ani wzwiemy, kiedy wsiadać każą,
A tam ani płacz, ani dary ważą. ~ Kochanowski Jan
Do paniej
Imię twe, Pani, które rad mianuję, Najdziesz w mych rymiech często napisane.
A kiedy będzie od ludzi czytane,
Masz przed inszemi, jeśli ja co czuję.
Bych cię z drogiego marmuru postawił,
Bych cię dał ulać i z szczerego złota
(czego uroda i twa godna cnota),
Jeszcze bych cię czci trwałej nie nabawił.
I mauzolea i egipskie grody
Ostatniej śmierci próżne być nie mogą;
Albo je ogień, albo nagłe wody,
Albo je lata zazdrościwe zmogą:
Sława z dowcipu sama wiecznie stoi,
Ta gwałtu nie zna, ta się lat nie boi. ~ Kochanowski Jan
Na poduszke
Szlachetne płótno, na którym leżało Owo tak piękne w oczu moich ciało,
Przecz tego smutny u Fortuny sobie
Zjednać nie mogę, aby głowie obie
Pospołu na tym wdzięcznym mchu leżały.
A zobopólnych rozmów używały?
Więcej nie śmiem rzec, bo i tak się boję,
Że z tych słów Zazdrość myśl rozumie moję ~ Kochanowski Jan










