Miasta Polski                        
Logowanie
Menu
Reklama
Wybierz kategorię
Statystyki

Wierszy: (2352 / 0)


-----------

Użytkowników: 21

Komentarzy: 0

Osób online: 5

Wiersze: I Dodaj wiersz »

Wiersze » I:

<<<     1     2     3     [4]  

Szeptem

Nie zawiedzie - ale tylko w tym jednym,
nie odstąpi - ale tylko za tę cenę,
wierna - ale tylko w tej godzinie,
dzielna - ale tylko kiedy nóż na gardle.

Ani się do niej przyznać, ni nie przyznać,
ani służyć, ni porzucić służbę,
ni powierzyć się, ni nie dowierzać,
ani przysiąc jej, ani ją przekląć.

Wyjść najpewniej na przestrzeń niewinną,
gdzie by wszystko było o czym innym,
oddalonym, bez świadków, nie krewnym...
I wkorzenić się tam, i nareszcie rosnąć wielkim drzewem.
~ Iłłakowiczówna Kazimiera

: 22.09.2007 | : - | : 0 | : 0 | : 64 |

Nieznane

Jeszcze nie wszystko we mnie jest dla mnie znajome,
żyję w przedsionku jak na słonecznym podwórzu:
o gołębie moje, o klomby żółtych begonii,
o róże... róże...
Jest dom i korytarze ciemne i kryjome,
i zegar, który drży jak serce i jak serce dzwoni,
i galerie patrzące umarłych oczyma,
i - Bóg, który jest wszędzie, jest tam, gdzie mnie nie ma.
~ Iłłakowiczówna Kazimiera

: 22.09.2007 | : - | : 0 | : 0 | : 81 |

Gdy się człowiek robi starszy...

Gdy się człowiek robi starszy...Gdy się człowiek robi starszy,Wszystko w nim po trochu parszy-wieje;Ceni sobie spokój miłyI czeka, aż całkiem wyły-sieje.Wówczas przychodzą nań żale,Szczęścia swego liczy zale-głości.I mimo tak smutne znamię,Straszne go chwytają namię-tności...Z desperacją patrzy czarnąNa swe lata młode zmarno-wane,W wspomnień aureolę boskąPręży myśli swoje rozko-chane...Z żalem rozważa w swej nędzyKażde "nicniebyłomiędzy-nami",Każdy nie dopity puchar,Każdy flirt młodzieńczy z kuchar-kami...Wspomni z jakąś wielką gidiąSwe gruchania, ach jak idio-tyczne,I czuje w grzbiecie, wzdłuż szelek,Jakieś dziwne prądy elek-tryczne...Jakąś gęś, z którą do ranaSzukali na mapie Ana-tolii,Jakiś powrót łódką z Bielan,Jakiś wieczór pełen melan-cholii...Gdybyż, ach, snów wskrzesła mara,Dziergana w rozkoszy ara-beski.Gdybyż bodaj raz, ach gdybySycić swą CHUĆ jak sam Przyby-szewski!......I wdecha zwiędłe zapachyNad swych marzeń trumną nachy-lony,I w letnią noc, w smutku szaleŁzami skrapia własne kale-sony...
~ Iwaszkiewicz Jarosław

: 22.09.2007 | : - | : 0 | : 0 | : 100 |

Nowe

Złoty i pawi poblask,
nie umiejący słów;
rzeka zielona i modra;
jaskółki - znów;
daleko to, co swojskie i nasze,
Bug i Wisła...
Kwiecie żółte stadem się pasie
na rumowiskach.

Ile trzeba było rozbitych,
wypalonych gniazd,
żeby nasz tłum różnolity
tu się pasł!
Oczy mamy błędne i obce,
palce - niepewne,
nierytmicznie w tych palcach dygoce
czas niepotrzebny.
~ Iłłakowiczówna Kazimiera

: 23.08.2007 | : - | : 0 | : 0 | : 81 |

Nie będzie...

Nie będzie nigdy żyło między nami:
ani nie wzrośnie, ani się nie złamie.
Kędyś wystrzeli ciepłem albo światłem,
ale nie będzie między nami kwiatem.

Nie będzie przenigdy łączyć nas ni dzielić,
ani zasmucać, ani też weselić...
Ani opuści nas - bo nie posiędzie!
I - prócz w tym wierszu - wcale go nie będzie.
~ Iłłakowiczówna Kazimiera

: 01.03.2007 | : - | : 0 | : 0 | : 83 |

* * * [Tam kiedyś, gdy już nas wypędzi...]

Tam kiedyś, gdy już nas wypędzi
Dumny filozof z politei,
Siądziemy rzędem na krawędzi,
Pełni miłości i nadziei.

Zadzwonią dzwony katedralne,
Wzbiją się wieże jak fontanny
I cały przepych orientalny
Rozwieje prosty wiatr poranny.

I my na skrzydłach taj ofiary
Wzbijemy się gdzie radość gości
I gdzie nie trzeba już cnót: wiary
Ani nadziei... ani miłości...
~ Iwaszkiewicz Jarosław

: 19.01.2007 | : - | : 0 | : 0 | : 73 |

Opuszczenie

Miłość naszą doczesną,
śmiertelną, krótkotrwała,
Bóg wyniósł mocą swoją
i dał jej w wieczności ciało;
w czasie była jak motyl,
w bezkresie jest wyraźną muzyką,
przez której kryształ przeczysty
boża słoneczność przenika.

Lecz myśmy - jak puste muszle,
opuszczone łuski owadu,
siwa nicość naigrawa się z nas
i piaskiem na serca nam pada.
~ Iłłakowiczówna Kazimiera

: 14.01.2007 | : - | : 0 | : 0 | : 76 |

Lilith

Cichy o marmur sandału zgrzyt,
Kadzidła welon i ambry woń.
Drży w siny płomień świecznika dłoń
Idzie Lilith... idzie Lilith...

O serce moje zgłodniałe, cyt!
To płatków kwietnych opada rój,
To kadzidlany ściele się zwój,
Idzie Lilith... idzie Lilith...

To wschodni śni się duszy mej myt
To płacze tęskny i zwiędły kwiat.
O czarny marmur sandału zgrzyt

Kroki tajemnic i szepty zdrad.
Rodzi się wonny i słodki byt,
Idzie Lilith... idzie Lilith...
~ Iwaszkiewicz Jarosław

: 04.09.2006 | : - | : 0 | : 0 | : 64 |

<<<     1     2     3     [4]  

Wybierz wiersze autora na literę:

statystyka -