Miasta Polski                        
Logowanie
Menu
Reklama
Wybierz kategorię
Statystyki

Wierszy: (2352 / 0)


-----------

Użytkowników: 21

Komentarzy: 0

Osób online: 5

Wiersze: H Dodaj wiersz »

Wiersze » H:

<<<     1     2     3     4     [5]   ...     14     15     16     17     >>>

Niebo sierpniowe

Na trawy rzucona cisza
jak biała płachta księżyca

Z jamy nieba wyszły młode gwiazdy
uczą się chodzić po zwalonym pniu

Naszczekiwanie gwiazd nad górami

Wszędzie szepcze światło
~ Harasymowicz Jerzy

: 17.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 57 |

Krasnoludek

Ukryci głęboko
we fioletowych wrzosach

Splątani ramionami
głośnym oddechem
przestraszyli sarnę

Zdziwiona wilga
przestała gwizdać

Trzmiel
schował dyskretnie głowę
w kieliszku dzwonka

Słońce
nawlekało gorliwie
na żółte nitki promieni
korale jarzębiny

Tylko krasnoludek
wszedł z lornetką
na dach muchomora
~ Hillar Małgorzata

: 16.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 53 |

Skóra

Codziennie szukam siebie
ja obcy sobie człowiek
uległy barwom
dźwiękom
ciszy

Podporządkowany swoim oczom
i rękom
które wzrusza
miękkość ptasiego pióra

Codziennie siebie szukam

Gdy jestem już blisko
staję nagle bezradna
nad żółtym mleczem
napotkanym po drodze

Myślałam
może kiedy przyjdziesz
odszukam siebie

Ale zanurzona
w twoich dłoniach
znalazłam tylko
własną skórę
~ Hillar Małgorzata

: 16.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 35 |

Uciekam

Spadał przez powietrze
szybciej niż krzyk

Kiedy głowa jego uderzyła
o płyty chodnika
nie pękła kamienna ulica

Spadają liście z drzew
lekko
Nie jęczy pod nim ziemia

Spadają kasztany
Mali chłopcy
robią z kasztanów konie

Przyciskam palcami powieki

Uciekam
przed człowiekiem
który upadł na ulicę
jak worek zboża

Uciekam
przed wysokością czwartego piętra
przed zapachem gazu
przed smakiem luminalu

Uciekam
w ciepłe ramiona
żywego człowieka
~ Hillar Małgorzata

: 14.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 43 |

Dzban

Mam na stole
gliniany dzban

Taki dzban ulepił stary garncarz
aby matki niosły w nim mleko
pachnące trawą i słońcem

Taki dzban
nosi na głowie dziewczyna
prosta jak dziewanna

W takim dzbanie
Chrystus wodę w wino zamienił

W moim dzbanie
mieszkają słoneczniki
od ciebie
~ Hillar Małgorzata

: 14.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 41 |

Życiorys

Nawet nie wiem
jak tam sprawy
za lasem

Rano wstaję
poemat chwalę
biorę się za słowo
jak za chleb

Nie zważam na mody
byle jakie

Piszę wyłącznie
uczuć starym
drapakiem
~ Harasymowicz Jerzy

: 12.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 42 |

Droga

Wspominam liście
które sypią się i sypią
z błękitu
Wspominam dziuple
gdzie spała futrzana baśń
Wspominam stertę liści
w której zasnęła młodość
tak mocno, że zbudziła się
za tydzień
Zapach liści szedł mi do głowy
jak wino
Wspominam dziewczyny
które schowały się za drzewem
już na dobre
Wspominam góry
które zostały beze mnie
jak opuszczony dom
z wstawionymi szybami
ze szronu
Wspominam młodość
która została już na wieki
daleko stąd
w bukowym lesie
~ Harasymowicz Jerzy

: 04.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 35 |

Pażdziernik

Jesienna krzątanina drzew
Góra zeszła na brzeg
łapie ryby jak niedźwiedź

Jesienna krzątanina drzew
Poprad unosi białą sukienkę miłości
nie znam już twarzy
opartej kiedyś o góry jak ikona

Jesienna krzątanina sumień
Wiele rzeczy stary nie pojmuję
Błąkam się po świecie jak po domu ciemnym
z oknami usianymi gwiazdami

Gwiazdy wróżyły mi samotność
i to się potwierdza gdyż prócz zwierząt
i ptaków nie mam przyjaciół
prócz swetra który ma jeszcze
bijące serce

I wiesz - chciałem ci coś powiedzieć
lecz rozpaliłem jesień na cały horyzont
i wszystko poszło z dymem

I może to lepiej

Zagraj mi tylko na harmonijce
te czerwone lecące liście
daleki gwizd pociągu wśród gór
małą sukienkę miłości
i zagraj mi moją wolność
która rani wszystkich
do krwi jak głóg
~ Harasymowicz Jerzy

: 01.02.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 41 |

Niedźwiedź

Wychodzę na dwór

Huczy przedwiośnie w słupach
Deszcz wyświęca pierwsze zawilce
Poprad brudy zimowe pierze

Dymi kocioł Karpat
Po śniegu lnie niebieskim
Idę ciężko jak niedźwiedź
Mruczę coś do obłoków

Nie wszystkie polowania
Tak się skończyły jak chciałem
Nie każdego wolno
Ciężką swą łapą zabić

Skazany na te góry
Z kilkoma purchawkami cerkwi
Z rezerwatem lip
Drzemię w ich zielonych lochach
Nie przyjmuję radości

Spod śniegu wychodzą łąki
Czarne od trucizny

Skazany na te góry
Idę ciężko jak niedźwiedź
Już dawno obudzony
Z wiary i nadziei
~ Harasymowicz Jerzy

: 30.01.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 48 |

<<<     1     2     3     4     [5]   ...     14     15     16     17     >>>

Wybierz wiersze autora na literę:

statystyka -