Miasta Polski                        
Logowanie
Menu
Reklama
Wybierz kategorię
Statystyki

Wierszy: (2352 / 0)


-----------

Użytkowników: 21

Komentarzy: 0

Osób online: 5

Wiersze: H Dodaj wiersz »

Wiersze » H:

<<<     1     [2]     3     4     ...     14     15     16     17     >>>

Pałac z mgieł

Narysowany na szybie żaglowiec
ruszył z pejzażem ciągnąc kopy obłoków
Dalej i dalej w senną podróż
do kołyszących się jak boje na jeziorze
zielonych wzgórz
Do naszego pałacu z mgieł
który wiatr zdmuchnie nam z dłoni
~ Harasymowicz Jerzy

: 09.04.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 80 |

Inne usta

Inne usta
nie kołyszą światem

Pod ich dotknięciem
nie rozchylają się wargi
jak maciejka na przyjęcie nocy

Wyraźny jest
talerz na ścianie
z zieloną kurą

Księżyc za oknem
zimny i smutny
jak ja
~ Hillar Małgorzata

: 08.04.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 78 |

Odpoczynek czyli próba śmierci

Najpierw rozplatała
nerwy
które zaczęły płynąć
pod jej skórą
luźno i miękko
jak tasiemki

Potem wyłączyła
jego głos
zapach akacji
blask powietrza
ciszę

Patrzysz
prosto w słońce
powiedział

Oślepniesz

Milczała

Zamknął jej powieki
palcami
jak się zamyka
zepsutym lalkom
albo umarłym
~ Hillar Małgorzata

: 08.04.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 80 |

Ballada o cudzie

W spódnicy
do ziemi samej
szła Matka Boska
w kolorowej chuście
dzieciątko niosła

Chrystusik
różową piętę
z chusty wysunął

A ja
mała święta Bernadetta
nieco większa od zająca
szłam za nimi

Matka Boska
w szarą szmatę
rumianki zbierała
dla syneczka
na chory brzuszek

Nad potokiem
w macierzance
dzieciątko ułożyła

Pieluchę
w potoku prała
na głogu
suszyła

Chrystusik
w macierzance
zloty tyłek
do nieba wystawił

A ja
mała święta Bernadetta
nieco większa od zająca
za głogiem siedziałam

Koło płotu
za stodołą
Matka Boska
kurę czerwoną
złapała

Do chusty
z Chrystusikiem
włożyła

I poszliśmy
oni przodem
ja za nimi
a za nami
świerszczy stado

Pod lasem
gdzie jarzębiny
stało dużo
wielkich wozów
z małymi oknami

Do nich wiodły
srebrne schody
wysoko

Po tych schodach
Matka Boska
do nieba wchodziła
z Chrystusikiem
i kurą czerwoną

A ja
mała święta Bernadetta
nieco większa od zająca
przykucnięta w rowie
czekam
aż znowu na ziemię
zejdzie

Słońce
kładzie mi na oczy
żółte okulary
snu

I ja
mała święta Bernadetta
nieco większa od zająca
mam widzenie

Schodzi z wozów
wiele Matek Boskich
Każda niesie
Chrystusika
i kurę czerwoną
~ Hillar Małgorzata

: 03.04.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 72 |

Prośba do macierzanki

Dni są powolne
jak rude mrówki
niosące na grzbiecie
upalny ciężar lata

Nisko nad ziemią
pali się
fioletowym płomieniem
macierzanka

Z czołem przyciśniętym do niej
proszę

Nie przekwitaj jeszcze

Już niedługo
on powróci
i wśród twoich gorących kwiatów
poda mi wargami
rozkołysaną łąkę
~ Hillar Małgorzata

: 03.04.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 72 |

Rzeczy małe

Twarz jego jest bohaterska
kiedy mówi
ja buduję socjalizm

I lekceważąco wzrusza ramionami
patrząc na nowy obrazek
zawieszony na ścianie
kochającymi rękami

To nieważne
mówi

Dla niego nieważny jest
kolorowy talerz z jabłkami
szalik w niebieskie gwiazdki
czerwone buciki dla dziecka

On unosi się ponad tym
lekko
jak piórko indycze
~ Hillar Małgorzata

: 03.04.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 78 |

Dziura w płocie

To jest
dziura w płocie
przez nią przechodzi się
na drugą stronę
świata
gdzie dzieci Cyganów
noszą na gołych plecach
słońca
a Cyganka
Matka Boska w stu spódnicach
rozdaje
pieczone kartofle

To są ręce
które biją
za przechodzenie
na drugą stronę
świata

Belko
na strychu
ukryj

Nietoperzu
który masz uszy
czuwaj

Kiedy się urodzi
nie będzie uciekać
pod opiekę nietoperza

Powiem
To jest
dziura w płocie
przez nią przejdziesz
na drugą stronę
świata
~ Hillar Małgorzata

: 03.04.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 71 |

Wspomnienie twych rąk

Kiedy wspomnę
pieszczotę twych rąk
nie jestem już dziewczyną
która spokojnie czesze włosy
ustawia gliniane garnki na sosnowej półce

Bezradna czuję
jak płomienie twoich palców
zapalają szyję ramiona

Staję tak czasem
w środku dnia
na białej ulicy
i zakrywam ręka usta

Nie mogę przecież krzyczeć
~ Hillar Małgorzata

: 03.04.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 64 |

Rzeka

Pod dotknięciem
płonącej zapałki
twoich palców
wybucha płomień
tak gwałtowny
jakby w samym piekle
się narodził

Niepohamowany
wciska się
w najdrobniejsze szczeliny
pod paznokcie
pod powieki

Żywioł
nie do ujarzmienia
huczy
pod gorącym niebem
skóry

Jeszcze chwila
a rozsadzi
zaciśnięte źrenice
i wybuchnie
oszalałe morze pozaru

Jeszcze chwila
a rozerwie
niebieskie strumienie
nerwów
i zacznie się
potop ognia

Jeszcze chwila
a

Wtedy
zanurzysz się
we mnie
jak w płonącej rzecze
~ Hillar Małgorzata

: 02.04.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 75 |

<<<     1     [2]     3     4     ...     14     15     16     17     >>>

Wybierz wiersze autora na literę:

statystyka -