Wiersze: B Dodaj wiersz »
Wezwanie
Niechaj ci jeszcze raz zakłócę Twój spokój wyciem moich burz.
Ty dobrze wiesz, że tak się smucę
Jak ten, co musi umrzeć już.
Gdy sobie we śnie się przyglądam,
Sen pyta z trwogą: Któż to, któż?
Bo ciszy grobu tak pożądam,
Jak ten, co musi umrzeć już.
Nienawidzące mściwe dłonie
Do swych pogańskich modłów złóż!
To ja cię z mroków proszę o nie
Jak ten, co musi umrzeć już.
Zbudzony ze snu własnym płaczem
Wyprostowany leżę wzdłuż,
I błogosławię, i przebaczam,
Jak ten, co musi umrzeć już. ~ Brzechwa Jan
Troska i pieśń
Może nic w tym życiu nie będzie?Jeszcze rok, jeszcze dwa, jeszcze X...Moich myśli czarne łabędzieodpływają Wisłą na Styks.Ja wiedziałem, co sercem gryźć mam,jakim ciosom nadstawić pierś,nie rachunkiem, nie sylogizmembudowałem życie i wirsz.Ale troska jak rdza przeżarłamojej pieśni serdeczną moc,tylko krzyk ściśniętego gardłagłucho ciemną przeszywa noc.Lecz w tym krzyku zostanę młodym.Jeśli grom - niechaj trafia mnie!Temu światu ja się nie poddam,temu światu ja krzyknę: nie!
~ Broniewski Władysław
Swoboda
Koń bryzgiem srebrnych dzwonków parska w zieloną ruń jak wodę miękką
kwiaty przynoszą w barwnych garstkach
świt gęstych rzek na sutkach dźwięku.
Drzewa są wolne w rudych lasach
przebiega koń przez płynność polan
różowo gra rozbiegiem oczu
balony nozdrzy gnie do kolan
a kiedy wbiegnie w dźwięczne stepy
w rozlany łan błękitem świeży
stanie wysoko wyzwolony
i wchłonie słońce wolne zwierzę... ~ Baczyński Krzysztof Kamil
Świt...
świt lód
początek
duch wieje gdzie chce?
wianie cieleśnieje
ciała na całe niebo
ciało topnieje! ~ Białoszewski Miron
otworzyłem drzwi mokre...
otworzyłem drzwi mokre od świata
szarówki kwitły
i w ziemię
szumiało pocenie się
jednakowizny
upajało
ona? - nie pojmowała
że się zmienia ~ Białoszewski Miron
Heautonimoroumenos
Do J. G. P. Bez nienawiści bić cię będę,
Bez gniewu - niby kat ospały,
Jak Mojżesz pukał w swoje skały!
Chcąc mej Sahary zwilżyć grzędę,
Będę przymuszał twoje oczy
Do wylewania wód boleści,
Ma żądza, co się bólem pieści,
Będzie pływała w tej roztoczy
Jak wielki okręt na mórz szlaku;
I pojąc mię w mej treści całej,
Twe drogie szlochy będą brzmiały
Jak bęben grzmiący do ataku!
I owo do fałszywej nuty-m
Podobien w boskiej wszechsymfonii
Dzięki żarłocznej tej Ironii,
Która mię szarpie kłem zatrutym.
Tylko ten jad ma krew zawiera!
Cały pod władzę jej podpadłem!
Me serce strasznym jest zwierciadłem,
Gdzie się przegląda ta megiera!
Jestem bo raną i bułatem!
Jestem kańczugiem oraz skórą!
Jestem członkami i torturą,
Jestem skazańcem oraz katem!
Mej własnej duszy zmorą srogą!
- Jednym z tych wielkich opuszczonych,
Na śmiech wieczysty osądzonych,
Co się uśmiechać już nie mogą. ~ Baudelaire Charles Pierre
Na miejscu...
Na miejscu odkopuję siebie
z tysiąca i jednej kołdry
Noce postarzają
Dzień dobry
Dzień dobry ~ Białoszewski Miron
Jak kochać, to namiętnie
Jak kochać, to namiętnie, Jak ściskać to za dwóch.
Dziewczyna serce chętnie
Da temu, kto jest zuch.
Gdy dojrzę twoją postać
Za tobą idę w ślad
I radbym tu pozostać,
Bo w tobie cały świat.
Jak kochać, to namiętnie,
Bez wahań i bez skarg.
I spalić się doszczętnie
W płomieniu serc i warg.
Gdy w oczach żądza płonie
Niech twój się ozwie głos.
W kochane, białe dłonie
Złożyłem swój los.
Powiedz tak, daj mi znak swej miłości,
Po co zrywasz łączącą nas nić?
Tobie przecież wyznałem najprościej,
Że bez ciebie nie mogę już żyć.
Powiedz tak, daj mi znak, ukochana,
I do twarzy mej przytul swą twarz.
Może wtedy nastąpi przemiana
I swe serce na zawsze mi dasz.
Jak kochać, to namiętnie,
Jak ściskać to za dwóch.
Dziewczyna serce chętnie
Da temu, kto jest zuch.
Gdy dojrzę twoją postać
Za tobą idę w ślad
I radbym tu pozostać,
Bo w tobie cały świat. ~ Brzechwa Jan










