Miasta Polski                        
Logowanie
Menu
Reklama
Wybierz kategorię
Statystyki

Wierszy: (2352 / 0)


-----------

Użytkowników: 21

Komentarzy: 0

Osób online: 5

« Powrót | L | : 27.03.2008 | : - | : 63 |

Rejtan

iedy wszystko struchlało z obawy Moskali, On na progu się sali jako kłoda waliZ tą jedną myślą w głowie: "Ja wszystko ocalam", Rozdziera swoje szaty, krzycząc: "Nie pozwalam!" Sto ramion niezlękłego uchwyciło męża, I oszalał, i umarł. Lecz to on zwycięża.Bo parę lat zaledwie - jest to chwila prawie I oto się nad polem chwieje piórko pawie, Hurmem chłopi z kosami biegną polną steczką I nakryli armaty krakowską czapeczką. (...)I idą, idą nasi, bijąc w tarabany,I myśląc o swej Basi, w kraju zapłakanej.Samotnik, który wtedy oszalał z rozpaczy, Nie ujrzy ich, to prawda, ale cóż to znaczy?Bo on odżył i wpośród śnieżnych drzew szpaleru To on wali bagnetem w wrota BelwederuI w ciemną noc styczniową wolność widzi jaśnie. Ten człowiek z brwią krzaczastą, to przecież on właśnie. Dziś kiedy na świat cały grzmią moskiewskie spiże, Gdy niejedno poselstwo stopy w Moskwie liże A oklask dla przemocy brzmi na wszystkie strony Ten Rejtan znów podnosi nie łeb podgolony, (...)I gdy wszystko przemocy gotuje owację,On woła: Nie pozwalam!" I to on ma rację.
~ Lechoń Jan
Oceń wiersz: Ocena: 1 Ocena: 2 Ocena: 3 Ocena: 4 Ocena: 5 Ocena: 6 | Ocena: 0 (głosów: 0) |
Umieść wiersz na stronie
Link z wierszem:



Wyślij link z komunikatora
Żeby wysłać link do wiersza, skopiuj poniższy kod i wklej go w oknie rozmowy Twojego komunikatora.

Skopiuj i wyślij
Wyślij link do wiersza na email

Twoje imię:

Twój email:

Imię znajomego:

Email znajomego:


Skomentuj wiersz

Zaloguj się żeby skomentować wiersz. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się teraz »

Wybierz wiersze autora na literę:

statystyka -