Wiersze...

Wiersze: na literê L:
Lampion - w okr?gu

zas?oni?te firany nieba
deszczem upojona ha?ba
serce obok widelca
i dusza jak stopa naga

atakowany rytmicznym cymba?em
na p?tli prawa okr?gu
pojedy?cze uderzenie w klawisz nowe
zapisane blizn? prawdziwego fa?szu

nadziej? wspó?praca g?osów
czy t?o pokocha istnienie
za?lubiona zguba i droga
czastka ca?o?ci oddzielnie

jestem bogiem ?ez wygna?cem
bezdomno?ci? brzegu rzeki
pragnieniem g?uchym d?wi?ku
t?sknot?... ob??du

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lampion - czarny

dusza ubrana w spodnie czarne
na czarnym tylku nadzieja wytarta
i czarna koszulka na sercu czarnym
i czarne niebo nad mozgiem gowno wartym

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lampion - ja - który? z nas

milczy
otwarte narz?dzie.

gdy chcia?em powiedzie?
nie znalaz?em siebie
sta?em si? dwoma
i oddzielnie i oboma
a w ka?dej cz??ci
rozdarty po cz??ci
bez ko?ca
bo wci?? niezupe?nie
graj?c ze sob?
i przeciwko sobie
b?d?c osob?
i przeciw osobie
bóg tam, bóg we mnie
duch we mnie, kamie? we mnie
ja - my
bierzemy ró?ne cz??ci
nie dziel?c si? wzajemnie
bez granic dla ?wiata
milion istot we mnie
ka?da przeciw sobie
ka?dej wola w mej osobie
bez siebie ide - nie ide
po kawa?ku przeciw sobie
umieraj?c albo rodz?c
czasem podnosimy si?
by spojrze? na kogo? b??dnie
tam on jak s?o?ce czy deszcz
tu ja lub my
ro?niemy czy wi?dne?

milczy
otwarte narz?dzie.
cho? milion g?osów wsz?dzie

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lampion - Ro?lina

i widzisz mnie
jak ciesz? si?
gdy w doniczce twej rosne
podlewasz mnie
i rosne
i kwiaty wydaje na wiosne

gdy w doniczce twej rosne
podlewasz mnie
i rosne
i dzieci me - kwiaty - zabierasz mi co wiosne

gdy w doniczce twej rosne
zatrut? wod? podlewasz mnie na wiosne
i ucinasz mnie gdy ci za du?y wielko?ci? g?odny
i tabliczk? mi wieszasz: bezp?odny

i widz? si?
kwiatów bez a ?ycia kres
w ?wiecie - doniczce nie twej, nie prawem lecz ty
wod? my?li twych pojony
walka ma - owocem twym, owocem ja
pewnego dnia
bedziesz ty, owocem dla dzieci swych

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lampion - dom

daj mi swój czas
daj mi swój dom
oto nasz czas
oto nasz dom
hura.

r?k? mi daj
rado?? czuj
daj dotyka? si?
obok ciebie ?y? b?d?.

ja i ty
pomog? tobie
co dzie? b?d? przy tobie
pomog? tobie
chodzi?.

w mym domu
w twym domu
b?dziemy oddycha?
b?dziemy je??
i patrze? przez okno
i patrze? przez okno.

a ptaki z?e
i ludzie ?li
tam oni ?li
tu rado??, my, bóg
okna, drzwi.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lampion - * * * [ptaki na niebie wolne]

ptaki na niebie wolne
dusze dwie zakochane
dziecko radosne
cz?owiek co pokona? cz?owieka
...
umr?

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lampion - Tato

tato
wybacz mi, tato
bo chce wybaczy? Tobie
sobie
tato
zabierz mnie na ??k?
w klosy zbo?a na wietrze
w wiatr mnie rzu?
tato
we? mnie za r?k?
zim? wiosn? latem
z przebaczonym tatem
chc? chodzi?
by ju? nikt mnie nie ok?ama?
?e jestem kana?
?e nie mam znaczenia
?e z chorego przyrodzenia
tato
wró? mi dom
ochro? mnie bo k?ania? si? nauczyli mnie ludzie ?li
s?ug? jestem ich
mówili ?e s?ug? urodzi?em si?
s?ugi tato zniszczyli mnie
spalmy ich tato we mgle
tato
wyprostuj mnie
tato
ka? mi patrze? ludziom w oczy
tato
chce chodzi? latem
na spacery z tatem
kopnij mnie tato

tato
czy ty nie ?yjesz?

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lampion - pluskwa

gdy brakuje ci po?ywienia
przychodzisz do mego podniebienia
i bierzesz ile chcesz..

gdy brakuje ci ciepla i slonca
tulisz si? do mnie bez ko?ca
a? zimno mi..

gdy szukasz sensu istnienia
w klatce twej me marzenia
i uczysz si?..

gdy s?yszysz o skrzyd?ach wolno?ci
nici? swej mi?o?ci
cerujesz usta me..

gdy czujesz si? ma?a i sama
do g?owy mi wchodzisz na chama
i cmentarz z my?li mych..

gdy wyci?gam r?k? do s?o?ca
gwa?cisz mnie do ko?ca
bo w s?o?cu nie ma ci?..

gdy boisz si? samotno?ci
przychodzisz po me ko?ci
i ko?ci me z tob? s?..

gdy boisz si? w?asnej ?mierci
twe szpony twój pazur w mej piersi
i blizna na sercu mym
- i ca?ym ?yciem twym

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lampion - badz mi

a co jesli peknie i wyleje sie
czy zawartosc pochwycisz, wyliczysz
czy sam obok rozlejesz sie?

a co jesli nie peknie
w szkle na wieki zalane nie twe
uderzysz sie w twarz?

a co jesli bog juz dawno we snie
zabil sie
zawrocil i zdechl, w niebie?

a placze za zywymi i placze za zmarlymi
szczegolne dni gdy wielbie galezi sens
zycia poszukujac obok mnie, wszelkiego

a lapczywie biore
jesli widze cos to do serca wkladam
kolce i inne co dlawia

a co jesli krzycze
czy slysza czy widza
czy dadza mi dzien w nocy lepiac go?

a co jesli peknie i skonczy sie strach?
czy skonczy sie swiat
czy cienka kreska namalujesz mi dom?

pomoz mi kochac
pokaz mi drzwi ktore chce pokazac im
daj mi sile prosze
pozwol zburzyc groby pozwol wstac im znowu
sam nie moge dalej isc

i nie ma mnie znow
w figure z popiolu zalane sny
nienawidzac tej formy
do smierci odliczam dni

podaj mi reke jesli jestes
powiedz ze warto chce uwierzyc ci
nakarm mnie klamstwem, oklam mnie prawdom
do domu mnie wpusc

badz szeptem
badz slowem
badz cisza
badz moja polowa

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lange Antoni - * * * [Chcia?bym by? ?wie?ym porannym tchnieniem]

Chcia?bym by? ?wie?ym porannym tchnieniem
Wietrzyka,
Co twoje piersi wiosny pragnieniem
Przenika.
Chcia?bym by? s?o?cem, co ci? ogrzewa,
W szat bieli.
Chcia?bym by? tak?, co ci? oblewa
W k?pieli.
Chcia?bym t? cz?stk? wybran? zosta?
Przestworza,
Które obleka bia?? tw? posta?
Jak zorza.
Chcia?bym by? okiem twym - i u?miechem
Twym sm?tnym;
Fal? twych w?osów - piersi oddechem,
Krwi t?tnem.
Chcia?bym by? duma? twych marzycielskich
Prz?dziwem.
Uczu? twych ?arem - piersi twych sielskich
Ogniwem.
Chcia?bym sie ca?? m? przeob?oczy?
Osob?
W tobie - i z tob? byt mój zjednoczy?:
By? tob?!

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lange Antoni - Mo?em Ci? nigdy nie

Mo?em Ci? nigdy nie kocha? tak szczerze...
Jak dzis, gdy jestem od ciebie daleki,
Kiedy nas dziel? i góry i rzeki...
W sercu mym bóstwo jakie? ciebie strze?e.

Je?eli ludzie mog? si? z oddali
Porozumiewa? - a wierz?, ?e mog?
I ?e do ciebie powietrznian? drog?
Dochodzi g?os mój, co si? niemo ?ali:

To ty mnie s?yszysz... S?yszysz moje skargi
Przeczuwasz bole??, co m? dusz? t?oczy -
I wiesz, jak g?odne twych oczu me oczy,
I wiesz, jak g?odne twoich warg me wargi.

Oczekiwa?em na dobra bezcenne
I dla nich wszystkie znosi?em ci??ary;
Lecz nie ujrza?em wcielenia swej mary,
Ujrza?em wydmy i g?azy kamienne.

Po z?otych zorzach moje serce p?acze -
I s?ysz? ciebie - z oddalenia s?ysz? -
I rzucam okrzyk w t? przestworn? cisz?:
Przebaczam wszystkim - sobie nie przebacz?!

Jeste? jak bóstwo niewidzialne,
W którego istno?? duch pobo?ny wierzy,
Ale go z ziemskich nie dojrzy wybrze?y,
Chyba na jakie? mgnienie po?egnalne.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lange Antoni - Sonet

Czasami w?ród kochanków tak p?ynie rozmowa
Jako z brz?kiem ?ród kwiatów lataj?ce pszczo?y:
Tak miodem woniej?cy, tak d?wi?cznie weso?y
Jest duch, którym ?piewaj? bezwiednie ich usta.

Starczy im pó?u?miechu, wyrazu po?owa,
By si? poj?? zupe?nie lub cho?by na po?y,

Co dla nich jednoznaczne, gdy? - jako niao?y
Wieczne w mod?ach, tak wieczna marze? ich osnowa.

Jedno niemal drugiego uprzedza wyrazy,
Powtarza je, dope?nia, krzy?uje, przeplata,
Lub wlewa w nie melodie - kolory - ekstazy.

I tak p?ynie kochanków rozmowa skrzydlata,
Jak gdyby za nich ?piewa? jaki? duch zza ?wiata,
Dwa serca w jeden kryszta? zlewaj?c bez skazy.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Laos Ala - ??ka

Chwy? moje d?onie
Nim wymiarem nowym
Bawi? si? zaczn?
W ?o?u at?asowym
?ci?nij je mocno
Nim zamknie si? wieko
Zanim zapomnisz
Nim b?d? daleko
Bo teraz dryfuj?
Jak piórko w przestrzeni
Na statku na morzu
Muza w czystej bieli
Cho? wci?? mnie ubywa
Tak jak warstwa piany
Obok b?d? zawsze
S?odki ukochany
I nigdy nie mów
?e ze ?wiata znikn??am
?e mnie bola?o
I w ciemno?? odp?yn??am
Ja tylko spocz??
Pobieg?am na ??ce
Tul?c s?oneczne
Promienie gor?ce

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Latacz Wlodek - czy pamietasz

czy pamietasz jak p?acz
do ta?ca nam gra?
p?acz minionych chwil
czy pamietasz jak
prowadzi?a? mnie
w takt ró?a?ca
odliczaniem dni

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Latosi?ska Kinga - wspomnienie

Patrz? w dal - ciemn?, g??bok?, nieznan?
I widz? ciebie - twoj? twarz niezapomnian?
Si?gam w g??b my?li i wspominam...
Smak twych niewinnych pieszczot
Otwieram usta by szepn?? twoje imi?,
Lecz wiatr je zamyka
I ?agodnie g?aszcze moje cia?o...
Tak jak robi?e? to Ty...

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lauks Wojciech - Ocean rozkoszy


Tych dwóch ogni rozszala?ych
Co w twych oczach wci?? b?yskaj?
Tej przystani z ustek ma?ych
Której go?ciem me bywaj?

Piaskiem sypkim ca?o?? z?oci
Tu? przy wodzie usypanych
W?osów, co je d?o? ma pie?ci
Wiatrem westchnie? potarganych

I tych dwóch wysepek kszta?tnych
Co mych d?oni s? spotkaniem
Nóg, ?a?cuchów zgrabnych mocnych
Przez nie cia?o me spl?tane

Tego wiatru g?adkich, smuk?ych
D?oni muska? na mym ciele
Fal wezbranych, pr?dów ciep?ych
Którym darzysz coraz ?mielej

Tego morza twej mi?o?ci
Tak po??dam coraz bardziej
Pojedynczych fal, ca?o?ci
Nikt poza mn? nie odnajdzie...

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lauks Wojciech - Niewinny

Patrz? w okno tak przejrzyste
W nico??, w dal i na te wszystkie
Czyny moje, i na d?onie
Smuk?e, a na nich krew p?onie

Patrz? na ludzi, ulic?
Na zakryt? s?o?ca lice
Szaro?ci domostwa ciche
I porwany z ziemi wicher

Patrz? na swoje odbicie
?ycia prz?d? my?li nicie
Twarz tam w szybie jaka? inna
Twarz mordercy - twarz niewinna

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lauks Wojciech - Markotny limeryk

By? raz m??czyzna samotny
Co chodzi? wci?? markotny
Przyjaciele go namawiali
By resztki optymizmu ocali?
A skutek by? wr?cz odwrotny

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lauks Wojciech - Ty, ja i morze

Szum morskich fal tw? pie?? gra?
S?ucha?a? uwa?nie
Dotyk mój rysowa? kszta?t
Mojej wyobra?ni

Pla?y piach delikatnie masowa?
Odda?a? si? pieszczocie
Ch?odny wiatr w?osy twe rozwia?
A ja ?apa?em je w locie

Czerwie? s?o?ca obla?a Ci? u?miechem
By zbledn?? w chwili
Poszli?my razem ku s?o?cu, za r?k?
Tacy szcz??liwi...

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lauks Wojciech - Szydzio?ek

W puszczy ciemnej, gdzie nikt go nie wy?ledzi,
Marny poeta nad wierszem si? biedzi.
I pisze i kre?li o tym, co widzi,
A w ka?dym s?owie ze wszystkiego szydzi.

Wy?mia? zwierz?ta i lasu urod?,
Wyszydzi? niebo, ob?oki i wod?,
Pewnie by dalej pokpiwa? z natury,
Ale go nied?wied? zaskoczy? ponury.

Kiepsk? kolacj? sta? si? nasz szydzio?ek,
Utkwi? misiowi w gardzio?ku jak ko?ek.
Mora? tu znajdzie zwierz i poeta,
W ?yciu bardzo wa?na jest my?lowa dieta.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Lauks Wojciech - Pod Jaworem

Pod granatowym niebosk?onem,
Co blaskiem ma?ych gwiazd upstrzony,
W?ród nocy m?odzieniec strapiony,
Siada? pod jaworowym drzewem.

Patrz?c w gór? w zadumie p?yn?c,
W ksi?gach ?ycia my?li wertowa?.
I tak móg? przesiadywa?, co noc
Bo przez sny, ju? sam podró?owa?.

Kradn?c, jak co dzie? nieba cz?stk?,
Siedz?c u korzeni jawora.
Za krzakiem duch przemkn?? lub zmora-
Budz?c zmys?y, ?ami?c ga??zk?.

I skry? si? tam, by go nie by?o,
Cicho tych zjawisk upatruj?c.
Wtem widmo si? pojawi?o,
Blaskiem swym m?odzie?ca szokuj?c.

Nie straszn? a pi?kn? dziewic?,
Ten dziwny upiór si? okaza?.
Skin?wszy g?ow? wdzi?k ukaza?,
I oczarowa? go sw? lic?.

Tak wpatrywa? w ni? oczyska swe,
I widzie? pocz?? w niej kobiet?.
Otar? raz jeszcze, czy to nie sen,
I kobiecy czar, i d?wi?ki te.

Bo teraz us?ysza? pi?kny ?piew.
I wiedzia?, ?e go wzrok nie zawiód?.
Raz wychyn?? ga??zk? odwiód?,
I stan?? naprzeciwko w?ród drzew.

Kim?e?, tak sama pi?kna pani?
Zapyta? ja w niskim uk?onie.
Nie bój si? jeste?my tu sami
Byli zaraz przy niebosk?onie.

Ju? tylko dla nich te istnia?y,
Gwiazdki z nieba noc? kradzione.
Nie zosta?o nic powiedzone,
A dusze ich si? rozumia?y.

Zapadli w sen cichy oboje,
Tu? pod tym drzewem jaworowym.
Otuleni w ramiona swoje,
Zapadli w ?nie kolorowym.

Có? to za urok, nikt nie wiedzia-
?piewano tylko ko?ysanki,
Jak znalaz? widmo swej kochanki,
Poeta co pod drzewem siedzia?!

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - * * * [Com uczyni?, ?e? nagle poblad?a?]

Com uczyni?, ?e? nagle poblad?a?
Com zaszepta?, ?e? wszystko odgad?a?
Jak?e milcz?c pogl?dasz na drog?!
Kocha? ciebie nie mog?, nie mog?!
Wieczór s?o?ca zdmuchuje rozniet?.
Nie te usta i oczy ju? nie te...
Drzewa szumi? i szumi? nad nami
Ga??ziami, ga??ziami, ga??ziami!

Ten ci jestem, co idzie dolin?
Z inn? - Bogu wiadom? dziewczyn?,
A ty idziesz w ?lad za mn? bez wiary
W ?ez pot?g? i w oczu swych czary -
Idziesz chwiejna, jak cie?, co si? tu?a -
Wyn?dznia?a, na ból swój nieczu?a -
Pyln? drog? zamiatasz przed nami
Warkoczami, warkoczami, warkoczami!

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - * * * [Czasami mojej ?lepej pos?uszny ochocie]

Czasami mojej ?lepej pos?uszny ochocie
Pragn? w tobie mie? czujn? na byle skinienie
S?ug?, co pieszczotami gasi me pragnienie,
A ty jeste? tak zmy?lna i zwinna w pieszczocie!

Gdy twój warkocz, jak w s?o?cu wybuja?e ziele,
Tchem rozwartych ogrodów m? dusz? owionie,
G?ow? tw?, niby puchar, ujmuj? w swe d?onie
I wargami w ?lad dreszczu prowadz? po ciele.

I raduj? si?, ?ledz?c t? warg?, jak zmierza
Do mej piersi kosmatej, widnej w niedomroczu,
W której marz? pier? w lesie rycz?cego zwierza
I staram si?, gdy pie?cisz, nie traci? go z oczu.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - Dwoje ludzie?ków

Cz?sto w duszy mi dzwoni pie??, wy?kana w ?a?obie,
O tych dwojgu ludzie?kach, co kochali si? w sobie.

Lecz w ogrodzie szept pierwszy mi?osnego wyznania
Sta? si? dla nich przymusem do nag?ego rozstania.

Nie widzieli si? d?ugo z czyjej? woli i winy,
A czas ci?gle up?ywa? - bezpowrotny, jedyny.

A gdy zeszli si?, d?onie wyci?gaj?c po kwiecie,
Zachorzeli tak bardzo, jak nikt dot?d na ?wiecie!

Pod jaworem - dwa ?ó?ka, pod jaworem - dwa cienie,
Pod jaworem ostatnie, beznadziejne spojrzenie.

I pomarli oboje bez pieszczoty, bez grzechu,
Bez ?zy szcz??cia na oczach, bez jednego u?miechu.

Ust ich czerwie? zagas?a w zimnym ?mierci fiolecie,
I pobledli tak bardzo, jak nikt dot?d na ?wiecie!

Chcieli jeszcze si? kocha? poza w?asn? mogi??,
Ale mi?o?? umar?a, ju? mi?o?ci nie by?o.

I pokl?kli spó?nieni u niedoli swej proga,
By si? modli? o wszystko, lecz nie by?o ju? Boga.

Wi?c si? reszt? dotrwali a? do wiosny, do lata,
By powróci? na ziemi? - lecz nie by?o ju? ?wiata.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - * * * [Dzi? w naszego spotkania rocznic?]

Dzi? w naszego spotkania rocznic?
Pozawrzemy szczelnie okiennice,
By powtórzy? w?ród nocnej ciemnoty
Dawne nasze, najpierwsze pieszczoty.
Dawne s?owa z dni pierwszych kochania,
Chocia? ka?de dzi? ustom si? wzbrania,
Ka?de snem si? nie?mia?ym kolebie,
Nas niepewne i niepewne siebie.
Lecz st?umiwszy nieufno?? rozs?dku,
Powtórzymy wszystkie od pocz?tku.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - * * * [Gdy domdlewasz na ?o?u, ca?owana przeze mnie,]

Gdy domdlewasz na ?o?u, ca?owana przeze mnie,
Chc? ci? posi??? na zawsze, lecz daremnie, daremnie!

Ju? ty w?a?nie - nie moja, ju? nie widzisz mnie wcale.
Oczy mg?? ci zachodz?, ?lepn? w szcz??ciu i szale!

Zapodziewasz si? nagle w swoim w?asnym pomroczu,
Mam twe cia?o pos?uszne, ale cia?o - bez oczu!...

Zapodziewasz si? nagle w niewiadomej otch?ani,
Gdziem nie bywa?, nie ?niwa?, cho? kocha?em ci? dla niej!...

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - * * * [Gdybym spotka? ciebie znowu pierwszy raz,]

Gdybym spotka? ciebie znowu pierwszy raz,
Ale w innym sadzie, w innym lesie -
Mo?e by inaczej zaszumia? nam las
Wyd?u?ony mg?ami na bezkresie....

Mo?e innych kwiatów w?ród zieleni bruzd
J??yby si? d?onie dreszczem czynne -
Mo?e by upad?y z niedomy?lnych ust
Jakie? inne s?owa - jakie? inne...

Mo?e by i s?o?ce zniewoli?o nas
Do sp?yni?cia duchem w ró? kaskadzie,
Gdybym spotka? ciebie znowu pierwszy raz,
Ale w innym lesie, w inym sadzie...

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - * * * [Has?o nasze ma dla nas swe dzieje tajemne:]

Has?o nasze ma dla nas swe dzieje tajemne:
Lampa, gdy noc ju? zd??y ?wiat mrokiem owion??,
Winna zgasn?? w tej szybie, a tamtej zap?on??.
Na znak ten oddech trac?. Ju? schody s? ciemne.

Czekasz z d?oni? na klamce i gdy drzwi otwiera,
Tul? t? d?o?, co jeszcze ma ch?ód klamki w sobie,
A ty zamian przyciskasz moje r?ce obie
Do serca, które zawsze u drzwi obumiera.

Wchodz? ciszkiem, jak gdyby krok ka?dy knu? zbrodni?,
Mi?dzy sprz?ty, co dla mnie s? sprz?tami czarów.
Sama ?cielesz swe ?ó?ko wed?ug swych zamiarów,
By szcz??ciu i pieszczotom by?o w nim wygodnie.

I zazwyczaj dopóty milczymy oboje,
Dopóki nie dope?nisz podj?tego trudu.
Ile? w d?oniach twych pieczy, mi?o?ci i cudu!
Kocham je, kocham za to, ?e pi?kne, ?e twoje.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - * * * [Ja tu stoj? za drzwiami - za klonowymi,]

Ja tu stoj? za drzwiami - za klonowymi,
I wci?? milcz? ustami - rozkochanymi.
Noc nadchodzi w me ?lady - t? sam? drog?,
Pociemnia?o naokó? - nie ma nikogo!

Od mi?o?ci zamieram - ch?tnie zamieram,
I drzwi twoje rozwieram - nagle rozwieram,
I do twojej alkowy wbiegam uparcie,
I przy ?o?u twym staj?, niby na warcie!

?aden l?k mi? nie zl?knie i nie wy?enie,
Nawet r?k twych po murach sp?oszone cienie,
Cho?by? mnie zaklina?a wszystkimi s?owy,
Ju? ja nigdy nie wyjd? z twojej alkowy.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - * * * [Lubi? szepta? ci s?owa, które nic nie znacz? -]

Lubi? szepta? ci s?owa, które nic nie znacz? -
Prócz tego, ?e si? garn? do twego u?miechu,
Pewne, ?e si? twym ustom do cna wyt?umacz? -
I nie wstydz? si? swego m?tu i po?piechu.
Bez?adne si? w tych s?owach niecierpliwi? wie?ci -
A ja czekam, ciekawy ich poza mn? trwania,
A? je sama powi??esz i u?o?ysz w zdania,
I brzmieniem g?osu dodasz znaczenia i tre?ci...
Skoro je swoj? warg? wyszepczesz ku wio?nie -
Staj? mi si? tak jasne, niby rozkwit wrzosu -
I rozumiem je nagle, gdy gin? rado?nie
W ?piewnych falach twojego, co mnie kocha, g?osu.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - Noc? umówion?

Noc? umówion?, noc? ociemnia??
Przysz?o do mnie ciszkiem to przych?tne cia?o.
Przysz?o potajemnie - w cudzej bez?a?obie -
By?o mu na imi? tak samo, jak tobie...

Zajrza?o po drodze w przysz?o?? i w zwierciad?o -
Na po?cieli zimnej obok si? pok?ad?o -
Dla mnie si? pok?ad?o, bym je móg? ca?owa?
I znu?y? - i zu?y? - i nie po?a?owa?!

Lgn??o mi do piersi - ofiarnie pachn?ce,
Domy?lnie bezwstydnie i - pos?uszniej?ce...
W ciemno?ciach - w rado?ciach - na granicy ?kania
Mdla?o od nadmiaru niedoumierania.

I nic w nim nie by?o, prócz czaru i grzechu,
Prócz bezwiednej woni - wiednego po?piechu -
I prócz tego dreszczu, co ginie w krwi szumie -
A bez niego cia?o - cia?a nie rozumie.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - Po ciemku

Wiedz? cia?a, do kogo nale??,
Gdy po ciemku, obok siebie le??!
Warga - wardze, a d?o? d?oni sprzyja -
Noc nad nimi niech?tnie przemija.
?wiat si? trwali, ale tak niepewnie!...
Drzewa szumi?, ale pozadrzewnie!...
A nad borem, nad dalekim borem
Bóg porusza wichrem i przestworem.
I powiada wicher do przestworu:
Ju? nie wróc? tej nocy do boru! -
Bór si? mroczy, a gwiazdy we? ?wiec?,
A nad morzem bia?e mewy lec?.
Jedna mówi: Widzia?am gwiazd losy!
Druga mówi: Widzia?am niebiosy! -
A ta trzecia milczy, bo widzia?a
Dwa po ciemku pa?aj?ce cia?a...
Mrok, co wsnu? si? w ich ?ci?liwe sploty,
Nic nie znalaz? w cia?ach, prócz pieszczoty!

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - * * * [Po?arze pier?ny, p?omieniu ustny,]

Po?arze pier?ny, p?omieniu ustny,
Bezsenne noce, senne poranki!
B?d? pochwalony i b?d? rozpustny,
U?miechu wiernej mojej kochanki!

Cho?, zasypiaj?c, nie wie, ?e pieszcz?,
Lecz drga opodal swymi ramiony...
Raduj mnie jeszcze i m?cz mnie jeszze,
?nie, jej biodrami w ?o?u wy?niony!

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - Romans

Romans ?piewam, bo ?piewam! Bo jestem ?piewakiem!
Ona by?a ?ebraczk?, a on by? ?ebrakiem.

Pokochali si? nagle na rogu ulicy
I nie by?o ubo?szej w mie?cie tajemnicy...

Nasta?a noc majowa, gwia?dzi?cie weso?a,
Siedli - rami? z ramieniem - na stopniach ko?cio?a.

Ona mu podawa?a z wyrazem skupienia
To usta do pieszczoty, to - chleb do gryzienia.

I tak ?ni?c, przegryzali pod majowym niebem
Na przemian chleb - pieszczot?, a pieszczot? - chlebem

Dwa g?ody sycili pod opiek? wiosny:
Jeden g?ód - ten ?ebraczy, a drugi - mi?osny.

Poeta, co ich widzia?, zgad?, jak ?y? trzeba?
Ma dwa g?ody, lecz brak mu - dziewczyny i chleba.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - * * * [?ledz? nas... Okradaj? z ?cie?ek i ustroni,]

?ledz? nas... Okradaj? z ?cie?ek i ustroni,
Z trudem przez nas wykrytych. Gniew nasz w s?o?cu pa?a!
?pieszno nam do ?ez szcz??cia, do tchów naszych woni,
Chcemy pieszczot próbowa?, poznawa? swe cia?a.

Wi?c na przekór przeszkodom ?renica bezradna
Ch?oniemy si? nawzajem, niby dwa bezdro?a,
A gdy powiek znu?onych kotary opadn?,
Czujemy, ?e?my wyszli z u?cisków i z ?o?a.

Nikt tak nigdy nie patrza?, nie bywa? tak blady,
I nikt do dna rozkoszy cia?em tak nie dotar?,
I nie nurza? swych pieszczot bezdomnej gromady
W takim ?o?u, pod stra?? takich czujnych kotar!

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - Tajemnica

Nikt nas nie widzia? - chyba te ?my,
Co puszy?ciej? w przelocie.
I tak nam s?odko, ?e tylko - my
Wiemy o naszej pieszczocie.

M?odsza twa siostra, zrywaj?c wrzos,
?ledzi?a szept nasz daleki...
I mówi?c z nami, ucisza g?os -
A milkn?c - spuszcza powieki.

I po ogrodzie mknie wzd?u? i wszerz,
Zaprzepaszczona w swym ?piewie!
I tak nam s?odko, ?e ona te?
Wie o tym, o czym nikt nie wie...

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - * * * [Taka cisza w ogrodzie, ?e si? jej nie oprze]

Taka cisza w ogrodzie, ?e si? jej nie oprze
?aden szelest, co ch?tnie taje w niej i ginie.
Czerwieniata wiewiórka skacze po so?ninie,
?ó?ty motyl si? chwieje na z?otawym koprze.

Z w?asnej woli, ze ?piewnym u celu ?oskotem
Z jab?oni na muraw? spada jab?ko bia?e,
?ami?c w drodze kolejno ga??zie spróchnia?e,
Co w ?lad za nim - spó?nione - opadaj? potem.

Chwytasz owoc, zanurzasz w nim z?by na zwiady
I podajesz mym ustom z mi?osnym po?piechem,
A ja gryz? i ch?on? twoich z?bów ?lady,
Z?bów, które niezw?ocznie ods?aniasz ze ?miechem.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - * * * [Ty przychodzisz jak noc majowa...]

Ty przychodzisz jak noc majowa...
Bia?a noc, noc u?piona w ja?minie...
I ja?minem pachn? twe s?owa...
I ksi??ycem sen srebrny p?ynie...
Kocham ci?...

*

Nie obiecuj? ci wiele...
Bo tyle co prawie nic...
Najwy?ej wiosenn? ziele?...
I pogodne dni...
Najwy?ej u?miech na twarzy...
I d?o? w potrzebie...
Nie obiecuj? ci wiele...
Bo tylko po prostu siebie...

*

Kocham ci? jak powietrze.
Jak dziur? w starym swetrze.
Jak drzewo na polanie...
Po prostu kocham ci?... kochanie.

*

Czy pozwolisz, ze ci powiem...
W wielkim skrócie i milczeniu...
?e ci oddam i otworz?...
W ciszy serc, w potoków l?nieniu...
S?owa dwa przez sen porwane...
Przez noc ukryte... przez czas schwytane...
S?owa dwa, co brzmi? jak ?piew,
dwa proste s?owa....kocham ci?.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - * * * [W malinowym chru?niaku, przed ciekawych wzrokiem]

W malinowym chru?niaku, przed ciekawych wzrokiem
Zapodziani po g?owy, przez d?ugie godziny
Zrywali?my przyby?e tej nocy maliny.
Palce mia?as na o?lep skrwawione ich sokiem.

B?k z?o?nik hucza? basem, jakby straszy? kwiaty,
Rdzawe guzy na s?o?cu wygrzewa? li?? chory,
Z?achmania?ych paj?czyn skrzy?y si? wisiory,
I szed? ty?em na grzbiecie jakis ?uk kosmaty.

Duszno by?o od malin, które?, szepcz?c, rwa?a,
A szept nasz tylko wówczas nacicha? w ich woni,
Gdym wargami wygarnia? z podanej mi d?oni
Owoce, przepojone woni? twego cia?a.

I sta?y si? maliny narz?dziem pieszczoty
Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w ca?ym niebie
Nie zna innych upoje?, oprócz samej siebie,
I chce si? wci?? powtarza? dla w?asnej dziwoty.

I nie wiem, jak si? sta?o, w którym okamgnieniu,
?e? dotkn??a mi warg? spoconego czo?a,
Porwa?em twoje d?onie - odda?a? w skupieniu
A chru?niak malinowy trwa? wci?? dooko?a.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


Wiersze: na literê L:
Le?mian Boles?aw - * * * [Wracam, wracam po d?ugiej roz??ce -]

Wracam, wracam po d?ugiej roz??ce -
D?onie twoje, niecierpliwe, lgn?ce.

Wszystko - dawne, a niby na nowo -
Drogi oddech-znajomy ruch g?ow?...

Znów prowadzisz przez wszystkie pokoje,
I idziemy, idziemy oboje...

Nowej sukni nie postrzeg?em wcale -
?miech Twój dzwoni, ?e patrz? niedbale.

Pokazujesz d?oni? niespodzianie
Nowe w kwiaty obicia na ?cianie

I list do mnie zacz?ty na stole -
Pe?en ?alu...Niech le?y...Tak wol?.

Okno nagle otwierasz w g??b nieba -
Niepotrzebnie, a w?a?nie tak trzeba.

D?o? ma tulisz do serca, wi?c s?ysz?,
Jak uderza,- cho? w ustach masz cisz?...

I w tej ciszy, w straszliwym milczeniu
Skro? mi, p?acz?c, sk?adasz na ramieniu.

Wiersz dodany:  2007.02.21 / 18:47:53  Autor:  ~  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[ wiêcej... ]


statystyka Profesjonalne bezp³atne statystyki www
+ Linki