Wiersze...
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - Przyjacielu
Wsta?e? mokry od potu
który zrosi? twoje cia?o
wsta?e? szybko, jakby cos si? dzia? mia?o
By?e? przera?ony i zagubiony
Po twoim policzku pociek?a ?za
Znów ci? odwiedzi?a ?
Znów ci? przerazi?a ?
Tak samotno??...Znam j? dobrze
Dobra przyjaciólka i wierna jakich na tym ?wiecie ma?o
to twój koszmar powiedz szczerze ?
Wierzysz w mi?o?ci przymierze ?
Pragniesz kocha? i by? kochany...
Boisz si? by? niechciany...
Twe oczy zasklepi strach wieczysty
Tw? osobowo?? jest dla nielicznej iskry
Wierz mi przyjacielu drogi
?e niezbadane s? mi?o?ci drogi
Wierz mi ?e samotno?? jako sama w sobie
nic ci nie zrobi jedynie podpowie
Jak ?y? ,jak ?ni? i gdy zjawi sie ta
Jak kocha? i o mi?o?? dba?...
Bo to co upragnione kiedy? i tak nadejdzie
to co upragnione równie szybko odejdzie
Bo zaprawd? nic nie trwa wiecznie
Nic nie jest jednolite...
Pami?taj to co ju? jest prze?yte
Mniej na uwadze to co sie teraz dzieje
a przysz?o?? to s? ju? nowe dzieje
Wi?c otwórz sie wielce
Nie zapomnij gdzie twe serce
Otwórz swe oczy szeroko
i stan z przys?o?ci? oko w oko...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - Reflekcja
Jestem iloczynem pierwiastka liczby wzgl?dnej
Jestem cz??ci? wszechswiata o wytycznej niezale?nej
Anafor? artystyczna ?ycia mego, jest z?udzenie ?wiata tego
Jestem cia?em sta?ym, cho? ulegam pewnego typu dyfuzji
Mianowicie doznawaniu ?wiata konkluzji
Humanoid z mnie przecie, jak ka?dy z wasz no wiecie...
Zaprawd? jednak czym? si? ró?nimy, mianowicie ?ród?em si?y
Energia chaosu w mnie wiruje, cho? tak do ko?ca jej nie pojmuje
Ona sile mi daje
Mam ?ród?o energii i co dalej?
Parabol? by wytyczna by?a, gdyby fortuna tego nie zmieni?a
Ironia owa Dama si? pos?uguje, i gdy cz?owiek my?li ze nad czym? panuje
Zazwyczaj ona sobie poprostu ?artuje...
Nieznane s? wyroki nieba, szatan od siebie doda, co trzeba
Tak to nasz ?wiat cechuje...
Cz?owiek tak niewiele pojmuje
Matematyka ?ez, dla ka?dej istoty lekcja jest
Zaprawd? niezapomniana
Jest nauka wielce dopracowana
Im wi?cej smutku, im wi?cej cierpienia
Tym wi?cej dla nasz do zrozumienia?
Im cz??ciej na dnie morza zapomnienia
Nasza dusza si? znajduje
Tym wi?ksza inteligencja dominuje
Tym silniejsi si? stajemy?
Po cz??ci to dobra idea...
Ale idealnych zale?no?ci nie ma
Nawet matka natura wie...
Ze drapie?com ?atwiej ?yje si?...
Im lepsze przystosowanie,
Tym wi?ksze szanse na przetrwanie
Tak to nasz ?wiat cechuje...
Cz?owiek tak niewiele pojmuje
S? wzloty i upadki...
Wszystko sakatologowane, co do jednej kratki
To, co by?o... To nasz odmieni?o
To, co si? dzieje... To s? nasze nowe dzieje
To, co nam przysz?o?? przyniesie... Jest wynikowa przecie
Jeste?my naczelnymi, niby tak wiele wiemy
Niby nad wszystkim panujemy
A tak naprawd? nic nie rozumiemy...
Tak to nasz ?wiat cechuje...
Cz?owiek tak niewiele pojmuje...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - Gra zwana zyciem
Wycisz swój umys? niech znów poprawnie doznaje
wycisz swe ?ycie, niech wszystko samo sie stanie
roz?ó? rece nie rób nic, niech sie stanie co ma by?
Pomy?l o ?yciu jak o grze...
Jedno masz ?ycie wi?c dobrze wykorzystaj je
Misja twa to doznawanie...
Misja twa to przetrwanie...
Masz z sob? niby niewiele
Baga? doswiadcze? i przyjaciele
to wielka bro? zastanów si?
Mo?esz ni? wygra? je?li tylko chcesz
Doznajesz ?ycia
Wiecznie co? czujesz
ale tak naprawde nie wiesz czego potrzebujesz
Nie wiesz co napotkasz na swej drodze
Nie wiesz co jest ku twej przestrodze
Ci?gle podrózujesz odczuwasz wiele
pustk?,rado?? no i cierpienie !
Ten ?wiat to chaos bez liku
Szukaj swej drogi...
Szukaj podró?niku...
Nic si? przypadkiem nie dzieje na tym ?wiecie
to paj?czyna zale?no?ci i Wy o tym dobrze wiecie
Uwierzcie w sw? si?e
bo ona jest w Was
?eby?cie mogli stan?? z ?yciem twarz? w twarz ...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - Cicha obietnica...
Znów to widzia?em ...
Znów Ciebie widzia?em ...
Tak widzia?em to jak siedzia?as sama w pustym pokoju
Sam na sam z Sama Soba...
sama a jednak z kim? , bo on nawiedzi? twoje my?li
Tak widzia?em to po twoim policzku splyn??a ?za
przez u?amek chwili poczu?em to...
Wiem... to boli, to tak strasznie boli
Siedz?c tam tak samotna
szuka?as odpowiedzi
Czu?a? potrzeb?, czu?a? pustk? i niepokój
Tak blisko...
a jednak tak daleko p?yn??o kilka dzwi?ków
Tak to by?a piosenka, wiedzia?a?,?e dobrze j? znasz lecz wydawa?a Ci si? jaka? inna ...
?za sp?ywaj?ca po Twej twarzy ju? by?a nie widoczna
zagubiona...
w potoku innych krystalicznie czystych ?ez
P?ynacych z Twych pi?knych oczu
Znów to poczu?em spogl?dajac w nie
poczu?em ten ch?ód, ten smutek, ten ?al
Twe zagubienie by?o wynikowe
co? zaprz?tn??o Twoj? g?ow?
Wiem nie wiesz w co wierzy?,
nie wiesz co masz my?le?,co masz czu?...
Przesta? sko?cz ju? !!
Niech si? sko?czy ta ulewa, ten przenikliwie zimny deszcz
który wype?niaj? jak?e lodowate krople smutku
Tak oprzyj znów sw? g?ow? na moim ramieniu...
Tak jestem przy Tobie
Cho? mnie tak naprawd? nie ma ...
Wiem ?e to niewiele ale ...
Zawsze jestem przy Tobie
Zawsze,zawsze, zawsze
I na ZAWSZE, tak jak obieca?em..
Tak jak obieca?em...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - Vampir
Czy wierzycie w wampiry?
bo Ja nie...
Czy wierzycie w te istoty co wypijaja krew ?
Wampir podobniez jest istota nocy
On za dnia nigdy wasz nie zaskoczy
On sie budzi z swej trumny skoro slonce zachodzi
On podrozuje po swiecie i za twym cieniem chodzi
Jego oblicza w lustrze nie zobaczysz
jesli bedziesz mial troche szczescia
jego cienia
raczysz dojrzec...
On czuje twoj strach
On czuje lek w twej glowie
On wie kiedy krew stygnie w tobie
Gdy zanurzy swe kly w twym slodkim ciele
Pozostawi w tobie krwi nie wiele
Twe osocze jak nektar Bogow wypije
Dzieki temu on przeciez zyje
Ten pan ciemnosci wiecznie na czarno ubrany
Chodzi po swiecie siejac zament nieslychany
On wciaz szuka
On wciaz podrozuje
Moze pewnego dnia twa szyje swymi klami nakuje
odbierze ci zycie
Jesli bedziesz godny nowe podaruje
takie jak jego perspektywy lubuje
Sztaniesz sie jednym z panow ciemnosci
na twej twarzy juz starosc nie zagosci
Bedziesz wiecnie piekny i wiecznie mlody
nie jeden bedzie zazdroscil ci twej urody
Wyzekniesz sie kilku prostych spraw..
Mianowicie oddasz swa dusze otrzymasz nowe zycie
Twe serce juz nigdy nie zabije, twe serce nigdy nie zaszlocha
Oblicze Boga dla ciebie istniec przestanie...
A skoro swit wstanie...
...zasniesz snem czystym
Bez kszty uczucia, moze nasuna sie tobie jakies przmyslenia
Moze znienawidzisz oblicze twego istnieia
A moze poprostu bedziesz oczarowany
urokami takiej zmiany
Bo zaprawde przecie ludzie niby maja dusze na tym swiecie
Tylko rzadko o tym pamietaja przecie
Czasami odruch sie w nich ludzki zrodzi
ale po chwili znow odchodzi...
Uroki zycia sa takie nie inne niestety
Dawno temu umarly nasze priorytety
Czy wierzycie w wampiry?
bo Ja nie...
Teraz czas odejsc bo ranek zbliza sie ...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - Nieuniknione
Tak To ja ten co kroczy droga samotnosci
za granica gniewu...
za granica zlosci...
To moej ostatnie tchnienie...
wcielilo sie w mizerne natchnienie
Mrokem otulony, w myslach zagubiony
pisze do ciebie moj przyjacielu...
wiem ze byles jednym z niewielu...
byles tym co wiedzial co naprawde czuje...
i za to ci dziekuje..
Dziekuje ci dziewczyno droga
nie smuc sie bo to nie przez ciebie ma trwoga...
pragne podziekowac tobie
za ten zawrot w mej glowie...
za me sny ...
za me marzenia...
za liczne natchnienia...
Dziekuje ze ciebie Kochac wlasnie moglem
bo sie pogubielem juz nawet w samym sobie
wyjatkowe jednostki to w sobie maja
ze ludzie je za wszystko Kochaja...
Dziekuje ci moj wrogu kochany
to dzieki tobie
w mnie te zmiany
to ty mi rzucales klody pod nogi...
to dzieki tobie szukalem innej drogi...
dzieki tobie utwierdzalem sie w samym sobie
Wiec za to dziekuje tobie...
Dziekuje wam moi rodzice kochani
za to ze moje zycie choc bylo do bani
bylo pelne milosci i troski
choc byly miedzy nami liczne konfontacje
przepaszam ze me liczne libacje
za te liczne klopoty...
za naloty mej glupoty...
przepraszam... za to ze sie urodzilem
i takim dzieckiem jakiego pragneliscie nie bylem
przepraszam ze w was zwatpilem
Wiec dodam jeszcze raz i wiem ze to niewiele...
Dziekuje wam przyjaciele...
Dziekuje tobie...
Dziekuje wam...
A teraz odchodze...
Dziekuje Wam !!!
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - Pada?o
Pada? deszcz
Wyjrza?em przez okno
Zastyg?em w bezruchu
Wpatruj?c si?
,w miliony kropli spadajacych z nieba
Sta?em tak chwilke
zamy?lony...
Przesta?o pada?...
Za chmur przebi?o sie swiat?o
Widzia?em t?cze...
Moje zmys?y by?y pobudzone
Uchyli?em okno
Nastepnie wzie?em g??boki wdech
Zach?ystno?em si? ?wie?ym powietrzem
Spojrza?em ponownie na niebo
T?cza przesta?a robic wrazenie
Nastepne z?udzenie
Odszed?em od okna
Wroci?em do szarej rzeczywisto?ci...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - Gdy kochasz...
Czym jest mi?o?? ?
To ?ar wieczysty, rozpalony z jednej iskry
To ogie? który przenika dusze...
To dziw?ki których nie zag?usze
Mi?o?? to gra...
spojrze?,s?ów i cia?
Czego wi?cej by? chcia? ?
Spogl?dasz w oczy ukochanej
i czujesz ciep?o nies?ychane
Zaczynasz wiele rozumnie?
to ?e ?y? bez niej nie umniesz
Kochasz...
ten sposób w jaki sie porusza
kochasz...
ten s?odki g?os który twe my?li zag?usza
kochasz...
spojrzenie którym mierzy ciebie
Dzi?ki czemu
Czujesz si? jak w niebie
?yjesz ka?dym wspólnym oddechem...
My?l?...
Nadziej?...
Z?udzeniem...
Jak równie?
Bólem i Cierpieniem
Dzielisz swe smutki i ?ale
Spogl?dasz w te oczy i nie chcesz my?le? co dalej
Chcesz ?eby ta chwila wiecznie trwa?a
?eby jej dusza twój ?ar rozpala?a
Mi?o?? jest lekiem, który si?? ci daje
Mi?o?? jest wieczna i kocha? si? nie przestaje
Mi?o?? jest szeptem, który wiatr niesie...
Mi?o?? jest pi?kna
lecz równie? zag?ad? niesie
Bo wszystko na tym ?wiecie ma dwa oblicza przecie..
Gdy trwa jest pi?knie , gdy mija ?le
takie jest ?ycie i ka?dy ju? o tym wie...
a je?li nie...Przekona si?...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - Przebudz si?
Hej wstaje nowy dzien
Dzien jak codzien ale inny
Pe?en zrozumienia, swiat niewinny ?
tak, ta gra i takie oblicze ma
Wszystko na tym ?wiecie jest iluzj? osnute ...
to jak zyjemy
to na kogo si? kreujemy
Lecz czy jest tak faktycznie ?
Czy s? tego jakies wytyczne ?
Jedni mowja niech porzadek panuje
Inni niech chaos góruje
Ko?? niezgody ?
Czy odwieczne przymierze ?
Co nam daje pozostanie w wierze ?
To pytanie sie nasuwa...
jak i innych wiele
To chyba kiedys zrozumniecie przyjaciele...
Nie wszystko jest takie,jak wedle nas by? musi
Na kazdym b??dzie zaprawde czlowiek si? uczy
Kazde przezycie co? wnosi na tym ?wiecie
Kazde wydarzenie musi sta? sie przecie
Ludzie wci?z zyja i narzekaja
Choc tak naprawde woko? siebie tyle szczescia maja
Jest rodzina , sa przyjaciele
Ten jest g?upcem
kto uwa?a ze to nie wiele
Otworzcie swe oczy, przebudzcie si?
bo z tego co widze jeste?cie jeszcze w snie...
Zycie to doznawanie , zycie to przezywanie
Nasze zycie to czucie, nasze zycie to przeczucie
Wszystko sie w jedno sk?ada
i w taki sposób si? nasze zycie uk?ada ...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - Warto?ci
Poszukiwa?em szcz??cia
Poszukiwa?em mi?o?ci
Odnalz?em ból i nie przyjemno?ci
Poszukiwa?em Wiary
Poszukiwa?em Boga
Odnalaz?a mnie pustka i trwoga
Poszukiwalem...
lecz szuka? przesta?em
Bo si? juz nie mia?em
a moze si? poprostu opamieta?em...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - Piórko
Spogladajac na lot pióra niesionego przez wiatr
Widzimy harmonie i ca?kiem inny swiat
Obraz jak powstaje jest precyzyjny nies?ychanie
Piorko swobodnie wiaterek niesie
to je w góre , to znów w do? poniesie
to w prawo , to w lewo je zawieje
Ten tancerz niesychany, przez swiat rzadko dostrzegany
Wedle wiatru akordów wariuje
Bo wiatr melodie skrzypka snuje
Piekna i czysta iz umys? swiruje
On poprostu w swiat wyobraznji wedruje
G?sia skórka na twym ciele
a w marze? ?wiecie tak wiele
Rozum odp?ywa serce sie nies?ychanie raduje...
I oto nagle znów rzeczywistosc panuje....
A nasze bohater odchodzi w dal
Tanc?c sobie dalej wsród wiatru fal...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - Podróz za granice cienia
Znów si? spotykamy...
Tak,s?ucham ci? ?
Ale najpierw odpowiedz
czy ja jeszcze sni? ?
Dlaczego milczysz ?
Ahh rozumniem
tak ju? wiem...
Po co wróci?a??
Przecie? ju? raz zabra?as mnie...
Pami?tam to dobrze
to by?o oko?o pó?nocy...
Pami?tam patrzy?em ci prosto w oczy
i ty równie? spogl?da?a? w me
Co? mi pokaza?a?
ale jak przez mg?? ...
Po co wróci?a? ?
by u?wiadomi? mnie ?
Wiem wtedy umar?em...
a ty wzi??a? mnie za r?ke
Poczu?em ciep?o, poczu?em ukojenie...
Przez chwile my?la?em ?e to jest z?udzenie
Lecz teraz juz wiem to prawd? by?o
I wtedy...
I wtedy co? si? zmieni?o
W momencie gdy dotarli?my za granice cienia...
Ulo?y?em si? wygodnie w trumnie przeznaczenia
Tak teraz to rozumiem...
Teraz to wiem...
gdy Kto? umiera...
...Kto? rodzi si?
Mo?e tak naprawd? nikt nie odchodzi ...
Tylko ?ni osnuty cieniem
i czeka na ponowne przebudzenie....
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - Spójrz prawdzie w oczy...
Tak juz to zrozumialem
T? iluzje pokona?em
Teraz juz wiem ...
co jest prawd? , a co nie
Poj?lem wiele
dope?ni?o si? moje przebudzenie
w momencie gdy zamiast ?ez pop?yn?? strumien krwi
odkry?em przepowiednie
zrozumia?em sny
Taki los by? pisany mi
Jestem teraz jednym z ryczerzy ciemno?ci
strach w mym sercu nigdy juz nie zago?ci
Jestem jednym z wojownikow cienia
Jestem...
Jestem anio?em cierpienia
Me serce jest czarne, i juz nic nie czuje
Czemu ? Bo tego nie potrzebuje !
Ma dusza jest mroczna, owiana nuta ciemnosci
Boisz sie piek?a ?
ono tutaj go?ci
Chcesz i?? do nieba ?
litosci !...
Dobro w swiecie Z?a gosci
Rajski ogród nie istnieje
to rowniez jest z?udzenie
Wez w swe rece przeznaczenie
Podnies miecz jaki ci los daje
Nikt tak naprawde nie wie co dalej
Zyje wiecznie...
choc umar?em m?odo
Zyje po swojemu i to moj? nagroda ...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - ...:: Wedrowka ::...
To co w mej glowie nikt sie nie dowie
to co czuje to me zycje kreuje
To co bylo juz nie wroci ...
wiec czy warto sie tym smucic?
smutek cos nam sugeruje ...
to ze serce sie zle czuje
to ze czegos mu brakuje
To co bylo juz nie wroci ...
lecz serce nadal sie smuci
serce sie smuci , umysl wariuje
swoich czynow juz sam nie pojmuje
Jestem niczym wedrowiec i tumam sie po swiecie
doznaje lecz co czuje wy tego nie wiecie
a nawet jesli o tym sie dowiecie
wy tego niezrozumniecie
Krocze przez swiat wlasnymi sciezkami
Sam na sam z wlasnymi myslami...
Sam na sam z wlasnymi koszmarami...
I tak me zycie sobie plynie
I tak me zycie poprostu przeminie
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - ...:: Czas Cienia ::...
Nadszedl czas cienia
powrotu do mrocznego istnienia
co w mroku powstalo zapewne do mroku powroci
i tak swiat sie tym nie zasmuci
nadszedl kres aniola
on cierpieniu juz nie podola
umysl i organizm sie buntuje
bo serce nadal cos czuje
taki los pisany mi
pozostaly mi tylko sny
sny o milosci...
sny o przyslosci..
niestety szczescie tylko w nich gosci...
Nie szukam juz szczescia bo sil juz brak
Nie szukam milosci...
czekal na jakis znak...
Wiec odkladam swe serce za granica cienia
moze doczeka sie jeszcze wskrzeszenia...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - ...:: -I- Psalm Smutku -I- ::...
Wierze i wierzyc nie przestane
choc mam na sercu kolejna rane
chcialem tak nie wiele ...
me sny marzenia to w tej chwili pasmo cierpienia
to tylko bolsne westchnienia
bo co mozna powiedziec gdy...
czlowiek traci juz nawet sny...
To co kocham odchodzi choc nie moge sie z tym pogodzic
wszystko co szczescie mi daje powoli przestaje...
oddalem serce...
oddalem dusze...
teraz i nawet zdrowie oddac musze...
Bog podobniez wiele milosci daje i ciagle sprawdza nasza wiare
Proby probami ale nie chce zyc tylko marzeniami...
Bo co mam zrobic gdy...
Ciagle mi plyna lzy...
pelne smutku
pelne cierpienia
to wszystko jest do przewidzenia...
Taki los aniola cierpienia...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - ...:: Ostatni list - testament duszy ::...
Oddal wam co mogl wam dac
to co w duszy gralo mu
glosny smiech i cichy placz
to wszystko do ostatniego tchu
gdy stal przed wami cieszyl sie
ze cos wam w sercach drzy
oddal wam swe sny
oddal zycie tez
a ten swiat pogarda osnuty jest
zgradziliscie snami
zgardziliscie marzeniami
Zalamal sie...
i bylo mu bardzo zle...
Mysle ze pozatym chyba nikt naprawde nie znal go
o czym marzyl i o czym snil
i jak mu w zyciu szlo
a kiedy niespodziewanie znikl
gdy wszystko zbrzylo mu
zabrakolo tchu
zabraklo...
zabraklo sily
i opuscil ten swiat niemily...
pozostawil po sobie
kilka slow spisanych z swych snow
kilka slow z serca pisanych
kilka wierszy przez nielicznych znanych
i przez wielu zapomnianych
teraz spoczywa w mroku osnuty
za granica pokuty ;
za granica cienia
chyba nic w jego zyciu sie nie zmienia
lezy samotny , lezy zakrwawiony
z serca plyna lzy spod ciernistej korony ...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadecki Krzysztof - ...:: Przepraszam i Dziekuje ::...
Tak To ja ten co kroczy droga samotnosci
za granica gniewu...
za granica zlosci...
To moej ostatnie tchnienie...
wcielilo sie w mizerne natchnienie
Mrokem otulony, w myslach zagubiony
pisze do ciebie moj przyjacielu...
wiem ze byles jednym z niewielu...
byles tym co wiedzial co naprawde czuje...
i za to ci dziekuje..
Dziekuje ci dziewczyno droga
nie smuc sie bo to nie przez ciebie ma trwoga...
pragne podziekowac tobie
za ten zawrot w mej glowie...
za me sny ...
za me marzenia...
za liczne natchnienia...
Dziekuje ze ciebie Kochac wlasnie moglem
bo sie pogubielem juz nawet w samym sobie
wyjatkowe jednostki to w sobie maja
ze ludzie je za wszystko Kochaja...
Dziekuje ci moj wrogu kochany
to dzieki tobie
w mnie te zmiany
to ty mi rzucales klody pod nogi...
to dzieki tobie szukalem innej drogi...
dzieki tobie utwierdzalem sie w samym sobie
Wiec za to dziekuje tobie...
Dziekuje wam moi rodzice kochani
za to ze moje zycie choc bylo do bani
bylo pelne milosci i troski
choc byly miedzy nami liczne konfontacje
przepaszam ze me liczne libacje
za te liczne klopoty...
za naloty mej glupoty...
przepraszam... za to ze sie urodzilem
i takim dzieckiem jakiego pragneliscie nie bylem
przepraszam ze w was zwatpilem
Wiec dodam jeszcze raz i wiem ze to niewiele...
Dziekuje wam przyjaciele...
Dziekuje tobie...
Dziekuje wam...
A teraz odchodze...
Dziekuje Wam !!!
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadli?ski Adam - Wiara
Jeste? skarbie tak daleko
A ja czekam tu nad rzek?
Czekam w z?udnej mej nadziei
Wierz?c ?e czas ?ycie zmieni
Marz?c w bólu o rado?ci
I bezkresie twej mi?o?ci
Zerkam tak nie ?miale w dal
Widz?c ci? w bezmiarze fal
W ?anie zbo?a widz? ciebie
Po?ród chmurek gdzie? na niebie
Lecz ty ci?gle nie przychodzisz
I marzeniem mnie wci?? zwodzisz
A ja wierzy? nie przestan?
Bo wieczorem czy te? ranem
Tu nad rzek? do mnie przyjdziesz
Tu nad rzek? mi?o?? przyjmiesz
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê S:
Sadzisz Michalina - Kochanemu
KOCHANEMU...
Gdy podmuch wiatru
Musn?? moj? twarz
Mój policzek
Czu?am dotyk
Twojej d?oni na swej twarzy
Taniec twoich palców po mej skórze...
Z twoich oczu
Pada?o tysi?ce iskierek
Podobnych do promyków
Letniego s?o?ca
Stawa?am si? lekka
Pod Twoim spojrzeniem
Niczym ni?
Babiego lata
A ka?de s?owo Twoje
Stawa?o si? latem
Roztapia?o najwi?kszy
Lód
Ogrzewa?o najmro?niejsz?
Z zim...
Poca?unkiem
Sprawia?e?
?e sta?a si? noc
Mu?ni?ciem skrzyde?
Motyla...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]

