Wiersze...
Wiersze: na literê A:
Ada?ko - z?o
z?o
z mojego rozumu rodzi si?
z?o
ob??dne
nieznaj?ce granic
moje z?o
co moje to i Twoje
nie
nie zas?u?y?a? na
z?o
ob??dne
nieznaj?ce granic
moje z?o
a ja...
ja nie zas?u?y?em na
ob??dn?
nieznaj?c? granic
mi?o??
Twoj? mi?os?
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê A:
Adamczyk Marcin - Samotno??
Samotno?? nie jest mi?a
Nie jest nawet przyjemna
W takim razie po co jest?
Po co istnieje?
Przechadza si? po ulicach
ukrywa si? w zakamarkach
Czemu ?wiat jej nie zniszczy?
Przecie? niszczenie przychodzi mu z tak? ?atwo?ci?
Z tak? przyjemno?ci? i z tak? dba?o?ci?
niszczy,rozpruwa, nicuje
to,co pi?kne i to,co brzydkie
Niewa?ne
Ale samotno?? wci?? istnieje
Wci?? si? skrada
Ci?gle si? jej obawiam
Ale chyba ju? wiem
W czym tkwi jej si?a, jej pot?ga
Ona jest w ludziach, ona jest w nas
i tylko od nas zale?y, czy si? jej pozb?dziemy
Jak?
To proste rozejrzycie si? dooko?a
przecie? tyle ludzi ?yje samotnie
A ja dam swoj? g?ow?
Aby si? jej pozby?
Wystarczy rozejrze? si? i znale??...
drug? po?ow?
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê A:
Adamczyk Marcin - Ma?e skrzyd?a
Kiedy chodzimy po chmurach
kiedy ?miejemy si? ot tak
zwierz?ta chc? rozmawia? z nami
lecz my rozmawiamy z wiatrem
Kiedy jestem smutny przychodzi do mnie
tysi?c u?miechów w jej cieniu schowane
jest wolna
ju? dobrze, jest dobrze
we? wszystko, we? mnie
...wszystko
Kiedy jestem smutny przychodzi
tysi?c u?miechów czyni mnie wolnym
wolna jest
ju? dobrze ju? dobrze
we? wszystko
chcesz mnie
...wszystko
lecimy na ma?ych skrzyd?ach
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê A:
Adamczyk Marcin - Nie przez s?o?ce
Czuj? to,czuj? to...... to.... to
Popatrz na mnie tak jak w lustro patrzy cz?owiek
nie chc? d?u?ej czeka?
popatrz cho? raz
Zrobi? wtedy to co dawno chcia?em zrobi?
Powiem kocham
ale tak niezwyczajnie
Jeste? obsesj? moj?
Lec? w przestworzach
Nie mam skrzyde?, a mimo to lec?
ty na ziemi wci??
nie obchodz? ci?
le? Ikarze
Bo widzia?e? tyle
Jeste? obsesj? moj?
Nie wytrzymam d?u?ej
pozostaje mi tylko lecie? dalej
strach zwyci??y?
ja spadam
...ale nie przez s?o?ce
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê A:
Adamczyk Marcin - Gra
Zatrzymam kiedy? czas
Dzi? zw? mnie wariatem
a ty a ty
czekasz wci??
cz?sto mówisz nie
rzadziej tak
musimy i??
nawet czas nie powsztrzyma nas
czas min??
gra sko?czona
nie!!!
przecie? mam jeszcze jedno ?ycie
...ah to nie jest gra
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê A:
Adamczyk Marcin - Pola serc
Na spalonej ziemi wyro?nie trawa
Bedziemy biega? boso po niej
S?o?ce spali j? znów
to nic wyro?nie nowa
Na spalonym sercu krzepnie krew
Nie bije ju? wcale
stan??o w bezruchu
Otrz??nie si? z tego tak wiem
ale czy nie b?dzie za pó?no?
Serce nie bije,lecz
Kiedy sp?on??a pustka
zazieleni?y si? pola kukurydzy
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê A:
Adamkiewicz Robert - Mi?o??, przechodzimy obok siebie, wznosimy r?ce
mi?o??
Przychodzi nagle, niepostrze?enie
Spada jak rw?cy potok chwili
Przeszywa dusz? tak szalenie
Sercu ku s?o?cu drog? chyli.
Blaskiem jutrzenki niepoj?tej
Zachodem s?o?ca rozkwiecona
W chwili tej jednej i przyst?pnej
Przychodzi cicho - ona.
Ona jedyna ponad ?wiatami
Ludzko?? na ziemi jak?e zachwyca
Raduje serca, roz?wietla dusze
I szcz??cie wk?ada na lica.
(5.01.2002)
Przechodz? ludzie obok ludzi
Przechodz? ludzie obok ludzi
Zoboj?tniali, zamkni?ci w sobie
?adne pó?-s?owo si? nie budzi
Nikt nie u?miechnie si?, nikt nic nie powie.
Przechodz? ludzie szarzy, smutni
P?dz? przed siebie jak huragan
W dzie? smutni ale butni
A w nocy cichy szloch i b?agam.
Przechodz? ludzie obok ludzi
Zwyk?e dzie? dobry czasem nie s?ysz?
?adne ju? s?owo si? nie budzi
Ludzie szcz??liwi martw? cisz?.
(4.11.2002)
pisanie(IV)
Znowu przychodzisz listopadem
Ciemn? noc? zzi?bni?t? i mroczn?
Gdy ranki mgliste i blade
A noc si? staje wyroczni?.
I do mózgu wlewasz mimochodem
Jakie? my?li dzikie, drapie?ne
No i dusz? oblewasz ch?odem
Po czym serce pie?cisz lubie?nie.
Potem za? tyra?skim nakazem
Rozkazujesz - swe my?li pozbieraj
Papierowym, prostym przekazem
To co w duszy gra ci - powielaj.
(14.11.2002)
samotno?? w ?rodku Europy
Samotno?? w ?rodku Europy
miliony stóp depcz? stary kontynent
id? przed siebie, za czym? goni?
przechodz? obok siebie, milcz?
krótkie dzie? dobry, czasem przelotny u?miech
samotno?? w ?rodku Europy
miliony ludzkich istnie?
ka?dy ma swoje ?ycie
swoje d??enia, zamiary, cele
ka?dy jest inny i ta inno??
samotno?? w ?rodku Europy
kilkadziesi?t metrów kwadratowych
pomi?dzy drzwiami a balkonem
i pusty, przyciemniony pokój
za zas?oni?tymi szczelnie ?aluzjami
stare krzes?o
i ja
samotno?? w ?rodku Europy...
(29.07.2003)
Wznosimy r?ce
Wznosimy r?ce a? do gwiazd
Szukamy szcz??cia i rado?ci
Biegniemy za czym? po horyzont
Tak bardzo pragniemy mi?o?ci.
Wznosimy toast za pomy?lno??
Patrzymy sobie prosto w oczy
Siejemy ziarno i czekamy
A? wzejd? pierwsze szcz??cia k?osy.
Wznosimy r?ce tu? do gwiazd
Patrzymy w niebo nas?uchuj?c
A gdy nadchodzi szcz??cia czas
Tylko stoimy... nic nie mówi?c.
(3.05.2002)
Przechodzimy obok siebie
Przechodzimy obok siebie
Cisi, milcz?cy, ze spuszczon? g?ow?
Ty nie patrzysz na mnie, ja na ciebie
Ci?gle tylko, tylko obok.
Przechodzimy obok siebie oboj?tni
Ty odwracasz g?ow?, ja odwracam g?ow?
W naszych g?owach zam?t my?li nieprzyst?pnych
Nieskalanych mow? ani s?owem.
I idziemy dalej w swoj? stron?
Rozpierzchaj? nasze cienie si? w oddali
Pogardziwszy sob?, cho?by s?owem
Pójdziemy dalej.
(7.06.2002)
(dla A.S.)
Ugrz?z?y w gardle s?owa czu?e
Ulecia?y z szokiem barwne my?li
Teraz wszystko ju? rozumiem
Nie mam co marzy? i ?ni?.
W wazonie zwi?d?y tulipany
Które ci chcia?em podarowa?
Trzy tulipany, jeden z?amany
Pozosta?y tylko smutne s?owa.
I wspomnienia na papierze
Kilka listów, zdj?cie jedno
Przemin??o, co nie by?o
Odesz?o...
(27.04.2003)
kim?e?
Bo kim?e cz?owiek jest
Co nie ma w sercu Boga
I jaka? mi?o?? to
Co stoi za ni? trwoga.
Jakim?e jest ten Bóg
Co bez lito?ci ka?e
Jaki? mi?o?ci cud
By stawia? mu o?tarze?
(10.06.2003)
twa wspania?o??
Popatrz jak pi?knie ?wieci ksi??yc
Popatrz na gwiazd?, jasno b?yska
Czujesz, ten wieczór tak nami?tny
Ty dr?ysz i jeste? taka bliska.
Wir nami?tno?ci niepoj?ty
Lekko ko?ysze wiatr listkami
A ja przy tobie jestem ?wi?ty
Kiedy siedzimy pod tymi bzami.
A twoje oczy jak dwie gwiazdy
?wiec?, to? nieba w nich b?yska
Wida? w nich t?czowe blaski
Jeste? mi tak bardzo bliska.
?wieci ksi??yc, pachnie ja?min
Pi?kno?? twoja zczula, mami
Jak w przepi?knej, starej ba?ni
Twa wspania?o?? nie ma granic.
(22.06.2003)
Sami
Sam alej? spaceruj?
Chocia? wokó? tyle ludzi
Pustk?, straszn? pustk? czuj?
Nikt, nikt serca mi nie budzi.
Sama idziesz po chodniku
Oczy przygaszone masz
Usta ci si? rw? do krzyku
Ale ty szcz??liw? grasz.
I wci?? sami przez to ?ycie
W?drujemy si? nie widz?c
Puste, szare, chmurne bycie
Ci?gle na przód - lata licz?c.
(26.08.2002)
***
A gdy ponios?o to si? wlecze
Rozwala dni i rwie na cz??ci
I jakby kwasem w gardle piecze
I pokazuje gro?ne pi??ci.
Rozwleka noce i poranki
Szaro?ci?, ?m? pokrywa dni
G?upio si? ?mieje zza firanki
I m?ci spokój oraz sny.
Nape?nia kropl? ob??kania
Umys? i cia?o, ludzk? dusz?
Nadzieja puchnie od czekania
Od cz?owiecze?stwa po katusze.
(4.09.2002)
bez tytu?u
Szumi? za oknem po?ó?k?e kasztany
Jesienny li?? kolorami si? mieni
Po niebie p?yn? sk??bione barany
Ptaszek zzi?bni?ty przysiad? na ziemi.
Mgie?ka nad miastem szybko g?stnieje
Id? wolniutko zzi?bni?ci ludzie
Pi?ta, za oknem ju? szarzeje
Pies jaki? si? przyb??ka?, uciek?.
Zimno przeszywa a? do ko?ci
Chocia? to wrzesie? a nie grudzie?
Nienasyconym brak mi?o?ci
W jesiennym brudzie.
(23.09.2002)
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê A:
Adamowicz Bogus?aw - Kain
W górze - Olbrzymów-Ska? orszak ponury
Na barkach nagich d?wiga nieb sklepienia,
I niby or?ów stado czarne chmury
Obsiad?y wie?cem jego pier? z kamienia.
Na dole - potok w mrocznej szczelin g??bi -
Rzek?by? potworny gad, pe?zn?cy w piek?o,
?yskliwym cielskiem zwija si? i k??bi
I z g?odnej paszczy - bucha pian? w?ciek??!
Droga, po której depta?y Szatany
?amie si? w w?wóz pod urwiskiem dzikiem...
A do?em - Kain biczem J?dz smagany -
Ucieka, w trwodze, z przera?liwym krzykiem...
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê A:
Adamowicz Bogus?aw - Nurt wieczno?ci
K?dy zmierzasz? gdzie p?dzisz w burzliwym porywie
Pot?go niezg??biona, bezbo?ny przyp?ywie
?ywio?u tajemnego, co wzbiera nam w ?onie
I t?tni w pulsach serca?!...
O Falo spieniona,
Ciemna, ?lepa, nami?tna, wzbieraj?ca sza?em,
Ty huczysz, t?tnisz, kipisz i o nasze skronie
Uderzaj?c, zalewasz, m?c?c si?, nam ?ona -
Mózg - i serca - i oczy, i dymi?cym wa?em,
Nas - rozbitków do Ducha p?yn?cych krainy -
Porywasz - i ko?ysz?c, miotasz rozszala?a,
I dziko pchasz ku gromom, albo rwiesz w g??biny,
I rzucasz nas z?owrogo na kobiece cia?a,
Rani?c, jak o g?az ostry, o ich kszta?t omdla?y...
Wi?c chwytamy si? cia? tych - w krwawej Rozbi? Nocy,
I garniemy si? do nich - jak do nagiej ska?y,
ratunku nie znajdujem - i bez si?, w niemocy -
Opadamy z rozpacz?!...
A ty rwiesz bez ko?ca -
Rozlewasz si? kot?ujesz, kipisz i kipi?ca
Znów zewsz?d nas ogarniasz w rozhukanym p?dzie
I miotaj?c, w rozwarte niesiesz znów otch?anie,
I rozbijasz nareszcie o swych ska? kraw?dzie -
- O mi?o?ci! Rozpaczy! Szale?stwa Ob??dzie!
Nurcie Wiecznych Po??da?! Krwawy Oceanie!
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]
Wiersze: na literê A:
Adamowicz Bogus?aw - Nago??
Wszystko co kocha, obs?on pragnie zdziera? szaty
I obna?a? nami?tne ukochane ?ona.
M?drcy z obs?on najskrytszych chc? obna?y? ?wiaty
I bezp?odna jest mi?o?? cnot? ujarzmiona.
O Pi?kno! zst?p ?yj?ce przed oblicze ludu
I rozs?o? si? jak Fryne szczerzej, ?mielej, pro?ciej;
Bez targów nierz?dnicy, bez tajnego brudu
Zepsucia, co w zamkni?tej gnie?dzi si? ?wi?to?ci.
Niech zadr?? nabo?nisie...Ale wzrok artysty,
Ani my?l przed nago?ci? si? nie cofnie wieszcza:
Z ognia krwi zdrowej bucha p?omie? duszy czysty -
I nie, jak ?ywe cia?o, cudu jej nie streszcza.
Poezjo! Le? nad ?nie?ne Idea?u góry...
Lecz niech ci nie przeszkadza ducha moc ?elazna
Kocha? nago?? Kobiety, ?ycia i Natury,
Bez ob?udy ?wi?toszka, bez cynizmu b?azna.
Miej odwag? to brata?, czego nikt nie brata
I s?uchaj jak grzmi bólem szczere ?ycia t?tno,
I rzucaj si? na ?ono Wielkiej Prawdy ?wiata -
Mi?o?ci? j? pokonaj ?mia?? i nami?tn?!
O sta? si? dla wybranych t? si?? fataln?,
Co pcha tam, na co t?umy nie ?mi? spojrze? z bliska.
Le?, le? tam - i zwyci?ska szarp r?k? brutaln?
Zas?on?, gdzie jak s?o?ce, Wielka Nago?? b?yska.
Wiersz dodany: 2007.02.21 / 18:47:53 Autor: ~ Ocena: 0.00   Komentarzy: 0
[
wiêcej...
]

